Imprezy kulturalne w gminie Kadzidło

Fot. Karolina J. Dudek, Wesele kurpiowskie, Kadzidło 2015

Małgorzata Kowalska

Od Wesela Kurpiowskiego do Święta Bursztynu – imprezy kulturalne w gminie Kadzidło

Na terenie gminy Kadzidło, powiatu Ostrołęckiego odbywają się liczne imprezy kulturalne. Celem poniższego tekstu jest prześledzenie tego, jakie imprezy są proponowane, kto je organizuje i, wreszcie, kto w nich uczestniczy.[1] Szczególną uwagę zwracam na imprezy organizowane w miejscowościach: Chudek, Kadzidło i Wach.

Wieś Kadzidło

Wieś Kadzidło jest wsią gminną. W latach 50. XX wieku była to:

duża gromadzka wieś. Wielodrożnica z małym centrum przy kościele, leżąca w sercu kurpiowszczyzny pomiędzy Ostrołęką a Myszyńcem […] Parafia dla około 30 wsi. Ogromny cmentarz, kościół. Podstawowe usługi, szkoła kuźnia, zlewnia mleka. I jedyny zakład przemysłowy – cepeliowska spółdzielnia „Kurpianka” zatrudniająca około 15 tkaczek. Około 1000 mieszkańców (Braun 2008: 301).

Dzisiejsze Kadzidło od tamtego czasu mocno się zmieniło. Przypomina bardziej małe miasteczko niż wieś. Według danych statystycznych zamieszczonych na stronie gminy na dzień 31.12.2014 roku, w Kadzidle zamieszkuje 4260 mieszkańców[2]. Jednym z ważnych punktów kulturalnych Kadzidła jest Centrum Kultury Kurpiowskiej im. ks. Mieczysława Mieszki (CKK, nazwa od 9.02.2009 roku), powstałe w 1977 roku jako Gminny Ośrodek Kultury (GOK). Na jego potrzeby oddano do użytku w 1980 roku nowy budynek[3]. W Kadzidle jest też biblioteka publiczna, szkoła, restauracja, skwer z siłownią na świeżym powietrzu i „Czytelnią pod Brzozami”. Są liczne sklepy, w tym supermarkety, planowana jest też budowa kina (2014/M-II/MK,KW/W9). W niewielkiej odległości od centrum wsi znajduje się Zagroda Kurpiowska – muzeum typu skansenowskiego, otwarte w 1991 roku[4]. Odbywają się na jej terenie wszystkie duże i znane imprezy takie jak: Wesele Kurpiowskie, Niedziela Kadzidlańska oraz Warsztaty Etnograficzne „Ginące Zawody”. We wsi Kadzidło działa Zespół Folklorystyczny „Kurpianka-Cepelia”. Jest to zespół o długoletniej tradycji, powstał z inicjatywy miejscowego proboszcza – księdza Mieczysława Mieszko[5], a pierwszy jej występ odbył się 22 lipca[6] 1947.

Wieś Chudek

Wieś Chudek usytuowana jest na skraju gminy Kadzidło, przy granicy z gminami: Lelis i Baranowo. Jej układ przestrzenny różni się od wsi Kadzidło i Wach. Ciągnie się ona na odcinku 5 km wzdłuż drogi od Łodzisk do Brodowych Łąk. Według danych statystycznych zamieszczonych na stronie gminy na dzień 31.12.2014 we wsi Chudek mieszka 676 mieszkańców[7]. Na jej terenie są zlokalizowane: Zespół Szkół im. ks. Jana Twardowskiego, nowoczesna hala sportowa (od 2011 roku), w której działa Klub Sportowy UKS „Biedronka” oraz mieszcząca się w budynku Wiejskiego Domu Kultury – świetlica z biblioteką publiczną, pełniąca obecnie rolę miejscowego ośrodka kultury. Na terenie tegoż ośrodka są organizowane imprezy, a w ich trakcie też msze święte (brak kościoła). Główną imprezą jest tu Piknik na wsi. We wsi działa prężnie Koło Gospodyń Wiejskich[8], w ramach którego funkcjonuje zespół śpiewaczy „Chudkozionki”.

Wieś Wach

Wieś Wach jest oddalona o około 10 km od Kadzidła. Przez środek przecina ją szosa, łącząca Kadzidło z Myszyńcem. Turysta jadący z Warszawy, przez Ostrołękę do Szczytna na Mazurach musi przez nią przejechać. W jej krajobrazie nie zauważy on niczego nadzwyczajnego. Minie parę stojących przy drodze murowanych domów z kwietnymi ogródkami, pastwiska z pasącymi się krowami, zaś w oddali zobaczy zarys dużego kościoła katolickiego. Jedynym wyróżnikiem wsi, który może przyciągnąć tu turystów jest Prywatne Muzeum Kurpiowskie w Wachu. Informuje o nim stojąca przy drodze tablica. Samo Muzeum znajduje się na terenie prywatnego gospodarstwa. Jego właścicielami i założycielami są Laura i Zdzisław Bziukiewicz. Muzeum powstało 01.04.2009 roku. W początkowej wersji właścicielom chodziło o wystrój stodoły, której przestrzeń chcieli wykorzystywać na organizowane tam warsztaty. Posłużyły im do tego stare nikomu już niepotrzebne przedmioty, które niegdyś służyły mieszkańcom Kurpiowszczyzny. Obecnie (2015 rok) zgromadzili ich już 4 tysiące. Są rozmieszczone w i na dwóch budynkach gospodarczych: dawnej stodole i oborze oraz na podwórzu[9]. Muzeum stanowi miejscową atrakcję turystyczną. Przyjeżdżają do niego turyści, wycieczki szkolne z całej Polski. W 2012 roku, 23.09., właściciele zorganizowali na jej terenie pierwszą imprezę folklorystyczną. Było to Święto Bursztynu i I Mistrzostwa w Kopaniu Bursztynu. Następne imprezy organizowane przez nich to: Majówka – 03.05.2013 roku; Bajania Kurpiowskie – 30.06.2013 roku; Jubileusz 5-lecia założenia Muzeum Kurpiowskiego w Wachu – 01.04.2014 roku. Brali też udział w Nocy Muzeów – 17.05.2014. W przeciwieństwie do innych imprez odbywających się w gminie Kadzidło, te nie mają charakteru imprez cyklicznych. Wszystkie odbyły się jak na razie tylko raz.

O wsi Wach i jej nietypowym układzie przestrzennym pisze Zdzisław Bziukiewicz na stronie internetowej swojego Muzeum:

Jest specyficznie zabudowana, gdyż przy samej szosie znajduje się niewiele domów, a reszta jest pochowana wśród lasów i pól. Każda droga odchodząca od głównego asfaltu rozdziela Wach na tzw. dzielnice, obdarzone specyficzną nazwą jak: Zamostki, Ruty, Stara Wieś, Nadgościniec, Zabaranie, Zakobiałki, Tabory, Zaporowa i Luźniki, które pomagają trafić pod poszukiwany adres. Najstarsza część Wachu znajduje się przy kościele pw. Jana Chrzciciela i szkole[10].

Dzielnice są od siebie oddalone i poprzecinane polami, lasami. Niezorientowany turysta może odnieść wrażenie, że każda jej część jest odrębną wsią. Kościół pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela (wybudowany w 1988 roku) i Zespołu Szkół im. Ks. Jerzego Popiełuszki oraz dwa sklepy spożywcze znajdują się w najstarszej części Wachu. Miejscowi określają ją jako centrum. Według danych statystycznych zamieszczonych na stronie gminy na dzień 31.12.2014 we wsi Wach mieszka 720 mieszkańców[11]. Nie ma tu domu kultury, świetlicy, a biblioteka publiczna znajduje się w budynku szkoły. Imprezy mogą odbywać się jedynie na terenie szkoły albo kościoła lub w Prywatnym Muzeum Kurpiowskim. Na placu przed kościołem w Wachu, od 2013 roku, organizowany „Piknik bezalkoholowy[12]”. Przy szkole zaś odbywa się co roku „Piknik na wsi[13]”. Od 2012 roku, we wsi działa Zespół Folklorystyczny Pieśni i Tańca „Wach”.

 

Podsumowując: układ przestrzenny opisanych pokrótce wsi bardzo się od siebie różni. Również różnią się one możliwościami spędzania wolnego czasu w sposób zorganizowany. I tak, wieś Kadzidło, jako wieś gminna oferuje najwięcej atrakcji swoim mieszkańcom. W drugiej kolejności jest Chudek. Jego mieszkańcy mają do swojej dyspozycji budynek po Wiejskim Domu Kultury, w którym mogą organizować imprezy – także prywatne. Najgorzej wypada wieś Wach – duża, rozproszona wieś bez miejscowych atrakcji (oprócz działającego od niedawna zespołu folklorystycznego) i budynku publicznego. Szkoła i kościół nie mogą pełnić tej funkcji.

Fot. Karolina J. Dudek, Wesele kurpiowskie, Kadzidło 2015.

Fot. Karolina J. Dudek, Wesele kurpiowskie, Kadzidło 2015.

Przestrzeń, miejsce, czas

Wszystkie wymienione wyżej imprezy są zorganizowane w określonej przestrzeni. Wojciech Kłosowski dzieli przestrzeń na publiczną i prywatną. Publiczną wiąże z tłumem na placach, stadionach, w kościołach i z poddawaniem się ekstazie tego tłumu. Ta ekstaza prowokuje do reakcji np.: taniec, skandowanie, siedzenie w ciszy, ekscytację dziełem sztuki itd. Według niego, przestrzeń publiczna jest konieczna do kształtowania się wspólnoty. Jednakże wspólnota ta może zaistnieć tylko w przypadku, kiedy nie dialoguje się z tłumem, tylko z każdym z tego tłumu indywidualnie i następnie kontynuuje ten dialog dalej między sobą (Kłosowski 2014: 77–78). Przestrzeń publiczna tworzona jest przez osoby, które przychodzą w to samo miejsce, w tym samym celu i czasie, aby przeżywać i bawić się wspólnie. W przestrzeni prywatnej nie da się przeżyć czegoś podobnego. Tak rozumiana przestrzeń publiczna jest tworzona podczas imprez w Kadzidle, Chudku i Wachu. Tworzą ją turyści i miejscowi, uczestnicząc w tym samym wydarzeniu.

Michel Foucault wskazuje na rodzaje przestrzeni, takie jak: publiczna – prywatna, rodzinna – społeczna, kulturalna – użytkowa, wypoczynku – pracy, jako przestrzenie opozycji, traktowane jako proste dane, które wciąż rządzą naszym życiem (Foucault 2005: 119). W jego ujęciu przestrzenie publiczne są przestrzeniami łatwo dostępnymi, w przeciwieństwie do przestrzeni heterotopicznej, do której nie można wejść bez pozwolenia (Foucault 2005: 123). Taka przestrzeń jest ograniczona, niedostępna szerszej publiczności. Do jej identyfikacji wyznacza pięć zasad, wśród których, z punktu widzenia mojej pracy, ważna jest ta powiązana z czasem. Przykładami tu są: muzea, biblioteki, skanseny. Foucault zwraca jednak uwagę, że:

naprzeciw tych heterotopii, które związane są z akumulacją czasu, są te, które przeciwnie, związane są z czasem w jego najbardziej płynnym, przejściowym, nietrwałym aspekcie, z czasem świętowania. Heterotopie te nie są zwrócone ku wieczności, są raczej absolutnie czasowe. Takie na przykład są jarmarki, te cudowne puste miejsca na peryferiach miast, które raz czy dwa razy w roku wypełniają się stoiskami, pokazami, przedmiotami nienormalnymi, zapaśnikami, zaklinaczami węży, wróżbitami (2005: 123).

Również ważna jest zasada mówiąca o zamknięciu i otwarciu, czyli odróżnieniu heterotopii od przestrzeni publicznej. Omawiane imprezy są organizowane w przestrzeni z jednej strony publicznej a z drugiej heterotopicznej – chwilowej, zmiennej.

I tak, Zagroda Kurpiowska w Kadzidle ma generalnie charakter muzealny typu skansenowskiego. Turyści za określoną opłatą (bilet wstępu) mogą spacerować po jej terenie, oglądać kurpiowskie chaty z przełomu XIX i XX wieku, z terenu Puszczy Zielonej. Mogą nawet do nich wejść i obejrzeć ich wyposażenie.

W trakcie imprez Zagroda nie pełni już funkcji muzealnej. Wszystkie chaty, dostępne zazwyczaj dla turystów są zamknięte. Wstęp na teren muzeum jest bezpłatny. Przestrzeń przypomina jarmark z licznymi stoiskami (rękodzieło, zabawki, balony, wata cukrowa, jedzenie regionalne i nie tylko, a nawet kucyki do przejażdżek dla dzieci). Na scenie odbywają się koncerty zespołów, przedstawienia, skecze itd.

Wiejski Dom Kultury w Chudku pełni funkcję rozrywkową, edukacyjną dla miejscowej społeczności. Bywa jednak i tak, że pełni funkcję dodatkową – staje się kościołem: odbywają się tu bowiem msze. Wyraźnie widać, że funkcje poszczególnych sal zmieniają się w czasie jednej imprezy. Główna sala, w pierwszej części imprezy, pełni funkcję kościoła. Stanął więc stół, który został przykryty białym obrusem, ustawiono krzyż; mszę odprawia ksiądz. W drugiej części, ta sama sala staje się miejscem spotkań władz lokalnych z mieszkańcami. W ich trakcie panie z Koła Gospodyń Wiejskich częstują ciastem i napojami. Po opuszczeniu przez mieszkańców budynku, sceneria sali ponownie ulega zmianie. Panie z Koła Gospodyń Wiejskich przynoszą do części sali, będącej wcześniej sceną, stoły i zastawiają je zastawą stołową oraz wnoszą poczęstunek: ciasta, wędliny, napoje. To stół przygotowany dla pań z innych Kół Gospodyń Wiejskich, które goszczą na imprezie. Inne pomieszczenie – biblioteka, też zmienia swoją funkcję: staje się salą dla VIP-ów – zaproszonych gości honorowych – i tylko oni mają tam wstęp. Przed budynkiem zaś, na prowizorycznie zorganizowanej scenie, odbywa się część rozrywkowa, dostępna dla każdego mieszkańca i gościa.

Kościół w Wachu – przestrzeń przed kościołem na czas organizowanej imprezy zostaje całkowicie zmieniona: stają stragany z tak zwaną „chińszczyzną”, jest dmuchana zjeżdżalnia, stoiska z jedzeniem, grill z kiełbaskami. Na schodach kościoła odbywają się występy. Kościół nie jest zamknięty – nadal pełni swoją funkcję. Jednakże w jego funkcjonowaniu występują zakłócenia – głośna muzyka, uniemożliwia modlitwę w skupieniu.

02

Prywatne Muzeum Kurpiowskie w Wachu – w przeciwieństwie do Zagrody Kurpiowskiej w Kadzidle zawsze przestrzeń muzealna jest otwarta dla zwiedzających. Łączy ze sobą funkcje muzealną z okazjonalną – rozrywkową: pokazy tańca, koncerty, przedstawienia, konkursy. Gospodarze tworzą w czasie każdej imprezy atmosferę domową. Gospodarze zachowują się tak, jakby wszyscy byli ich prywatnymi gośćmi, częstują ich, rozmawiają z nimi, wyjaśniają. Wynika to z tego, że przestrzeń muzeum jest równocześnie ich przestrzenią domową.

 

Każda z powyżej opisanych przestrzeni jest inna. Wykreowana przez inicjatorów, organizatorów, którzy określają granice przestrzeni, jej punkty centralne, wyznaczają datę i czas imprezy, tworzą jej regulamin, określają cel i repertuar, wymyślają scenariusz, a także poszukują źródeł finansowania lub sami ją finansują. Oni też określają, jaka przestrzeń będzie dostępna publicznie, a która jest z niej wykluczona oraz jakie będą zasady dostępu do niej.

Organizacja przestrzeni

Zgodnie z zasadą Foucaulta, mówiącą o powiązaniu przestrzeni i czasu, organizacja przestrzeni zostaje wprowadzona przez kalendarz. Jest on swoistą mapą nawigacyjną. Bez niego trudno byłoby odnaleźć miejsce i czas imprezy. W gminie Kadzidło jest on bardzo obszerny. Przygotowują go pracownicy Centrum Kultury Kurpiowskiej w porozumieniu z urzędnikami gminnymi. W pierwszej kolejności wpisywane są do niego imprezy cykliczne, których daty od wielu lat są te same: Wesele Kurpiowskie, Niedziela Kadzidlańska, Warsztaty etnograficzne „Ginące Zawody”. Imprezy te odbywają się w Zagrodzie Kurpiowskiej w Kadzidle. Wesele Kurpiowskie odbywa się co roku w trzecią niedzielę czerwca, również w czerwcu mają miejsce Ginące Zawody. Niedziela Kadzidlańska jest zaś w pierwszą niedzielę września. Wesele Kurpiowskie obecnie trwa dwa dni. W 2015 roku pierwszego dnia odbywały się koncerty zespołów, samo przedstawienie zaś Wesela miało miejsce drugiego dnia. Widowisko obrzędowe, jakim jest Wesele Kurpiowskie, odgrywane jest przez Zespół Folklorystyczny „Kurpianka” od 1994 roku. Warsztaty etnograficzne „Ginące Zawody” organizowane są od 2001 roku. Niedziela Kadzidlańska to dożynki połączone z turniejem wsi i odbywa się od 1978 roku.

Większość wsi w gminie Kadzidło organizuje u siebie „Piknik na wsi”. W 2015 roku odbyły się one w dziesięciu wsiach[14]. Organizację tych imprez wspiera Centrum Kultury Kurpiowskiej. Oferuje im, w razie potrzeby, profesjonalny sprzęt do nagłośnienia oraz przeszkoloną kadrę animatorów kultury, mogących poprowadzić imprezę. Ich udział musi być wcześniej zaplanowany i uzgodniony. Z tej też przyczyny daty imprez nie mogą się pokrywać.

Na pomysł zorganizowania pierwszej imprezy w Prywatnym Muzeum Kurpiowskim w Wachu, Zdzisław Bziukiewicz wpadł już po ustaleniu kalendarza imprez w gminie Kadzidło:

ZB: Praktycznie taką imprezę, no to trzeba już myśleć w listopadzie, żeby coś tam robić np. czy tam w maju czy we wrześniu. Bo najważniejsze to trzeba datę wybrać, żeby nie koligowała tutaj głównie w gminie. Bo wiadomo: jak się pokrywają tam w jednej kilka imprez, no to nie ma sensu robić, bo te logistyczne przygotowania, to właśnie już od wtedy, już trzeba rozważać.

Małgorzata Kowalska.: Wymyślacie datę mniej więcej, i idziecie do wójta?

ZB: Koniec października, początek listopada, zawsze jest zatwierdzany kalendarz. To różne organizacje, czy tam wioski – po prostu się kłócą o terminy. Bo nie każdemu pasuje wtedy, a wtedy. A każdy by chciał prawdopodobnie, aby pogoda była, tylko, że to też nie przewidzisz, i w zasadzie wtedy ten termin ustalić. No, to, te pierwsze święto bursztynu, to było takie trochę znienacka, bo nie wtedy ustalane, tylko, tak marzec, kwiecień. Bo tak wybrałem, tak popatrzyłem, co tu się dzieje, no i właśnie na wrzesień było ustalone. Ale praktycznie, to jest dobre pół roku pracy, przy takiej imprezie […]

ZB.: Dobrze jest, jeśli bierze w tym udział gmina, ze względów bezpieczeństwa, czy organizacyjnych, bo wiadomo, że przy takich imprezach, straż i policja jest potrzebna. Tu jedna impreza wyskoczyła jakby z kalendarza we wrześniu, i po prostu

Małgorzata Kowalska.: W gminie, tak?

ZB.: Tak, tak i w tą datę się wetknąłem. A później już w następnym roku, to po prostu wtedy, jeśli w listopadzie czy w październiku się ustali, no to nie ma problemu, że ktoś inny tam wchodzi, bo to jest masę tych festynów wiejskich itd., i to jest lepiej dla tych, co będą brali udział, bo wiedzą dużo wcześniej, oni też muszą gdzieś tam w kalendarzu umieścić – Dom Kultury w Kadzidle, czy inne tam instytucje, a nawet i ze stoiskami twórca ludowy, to też musi wcześniej wiedzieć, że coś się dzieje, a nie, że w ostatniej chwili. A część jest taka, że się sama wprasza później do udziału, nie? W tej imprezie. I dzięki temu, że ten kalendarz jest wcześniej już, gdzieś tam publikowany, to i dla mnie później łatwiej. Czy nawet dla turysty, jeszcze z dalszej okolicy przyjechać, bo jak już wie, że tu jest, no to planuje wyjazd, nie w góry, tylko na Kurpie, załóżmy (2013/M-II/MK/W11).

Rozmówca wskazuje tutaj na wagę kalendarza gminnego, który służy później innym osobom do układania ich własnych kalendarzy. Mają je wszyscy uczestnicy imprezy: CKK, straż, policja, twórcy. Mogą mieć go również turyści, kalendarz jest bowiem dostępny na stronie internetowej gminy Kadzidło. Pełni on funkcje informacyjne i reklamowe.

Wszystkie daty, oprócz jednej imprezy, są planowane wcześniej. Mowa jest tutaj o Pikniku bezalkoholowym, który jest nazywany przez mieszkańców Świętem Rodziny. Jest on organizowany od 2013 roku, przed kościołem pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela w Wachu.

O tej imprezie dowiedziałam się, uczestnicząc w Jubileuszu pięciolecia Prywatnego Muzeum Kurpiowskiego w Wachu. Rozmówczyni wyjaśniła mi, że: Święto Rodziny odbędzie się w czerwcu i na pewno będzie wtedy ładna pogoda, gdyż ich ksiądz proboszcz ją wymodli (notatka terenowa – 01.04.2014). Niestety rozmówczyni nie mogła mi wskazać konkretnej daty tego spotkania. A tak o terminie Pikniku bezalkoholowego mówi jeden z organizatorów:

Jeśli chodzi o pogodę, to jest podane, że jeśli będzie, ponieważ te zabawy są na świeżym powietrzu, więc wymagane jest ciepło i słońce […] jeśli będzie padać, to […] automatycznie jest to przełożone na następną niedzielę. I w tym roku nawet tak było. Któraś tam niedziela była wyznaczona, ale później, ponieważ zimno było, więc było przełożone na następną (2014/M-II/MK,KW/W4)

Jak widać data, w porównaniu do innych imprezach, jest płynna. Nie musi być planowana wcześniej, gdyż jej uczestnikami są najbliżsi mieszkańcy. Ta bliskość powoduje, że wystarczy ogłoszenie podczas mszy, na którą przychodzą prawie wszyscy mieszkańcy Wachu. Ci którzy nie przyjdą są informowani tzw. pocztą pantoflową przez sąsiadów, sprzedawców w lokalnych sklepach (2014/M-II/MK,KW/W4). Wyznaczenie przestrzeni czasowej imprezy umożliwia stworzenie własnego kalendarza.

Organizatorzy

Chcąc dowiedzieć się, kto organizuje daną imprezę, wystarczy sprawdzić plakat lub zajrzeć do zaproszenia. W przypadku dużych imprez takich jak: Wesele Kurpiowskie, Niedziela Kadzidlańska głównymi organizatorami są: Gmina Kadzidło, Centrum Kultury Kurpiowskiej w Kadzidle, Gminna Biblioteka Publiczna (z filiami w Chudku, Dylewie, Wachu) i Kościół Parafialny w Kadzidle. W pracach uczestniczą pracownicy tych instytucji. Panie z bibliotek przez pół roku przygotowują ozdoby – robią kwiaty z bibuły. W przeddzień np. Wesela Kurpiowskiego dekorują nimi Kościół, drogę, którą idzie orszak weselny i Zagrodę Kurpiowską.

Natomiast Warsztaty etnograficzne „Ginące Zawody” organizowane są przez Stowarzyszenie Artystów Kurpiowskich.

W przypadku Pikników na wsi w Chudku rozmówczyni wymienia takich organizatorów:

w tej chwili jest Gmina Kadzidło, Centrum Kultury Kurpiowskiej w Kadzidle, Biblioteka, no i Sołtys i społeczność, ale główną jest właśnie Gmina Kadzidło. To nie jest tak, że my jako wieś to robimy. To nie jest tak, że my jako wieś to robimy – bo nie bylibyśmy w stanie tego pokryć finansowo, dlatego. No, tu jest dużo osób. Tu naprawdę dużo osób przychodzi i na początku właśnie radny się starał, żeby ta nasza miejscowość się rozwijała i były zapraszane zespoły takie no ten wziął 1000 złotych, któryś tam ileś. To spore koszty były tego wszystkiego. No i mnie też, w ten czas pomagali pracownicy, i nie było Koła Gospodyń, pracownice, koleżanki z Bibliotek przyjeżdżały i pracownice z ośrodka Kultury, a w przygotowaniu bigosu pomagała mi zawsze żona sołtysa (2015/M-II/MK,KW/W3).

Obecnie w Chudku działa prężnie Koło Gospodyń Wiejskich, które pomaga w przygotowaniach Pikniku na wsi. Przed jego utworzeniem większość przygotowań (zakupy, gotowanie, dekoracje, obsługa gości) spadały w głównej mierze na jednego pracownika miejscowej biblioteki, któremu pomagały inne, oddelegowane przez urząd gminy Kadzidło i Centrum Kultury Kurpiowskiej osoby.

Byłam na takim pikniku w sierpniu 2015 roku. Dwa dni przed nim panie z Koła Gospodyń Wiejskich przygotowywały poczęstunek dla gości. Od rana kroiły, smażyły, piekły, gotowały. Dzień przed imprezą, przygotowywały sale, a w jej trakcie pełniły rolę gospodyń – opiekowały się gośćmi. Po imprezie prawie cały dzień wspólnie sprzątały. W ich zaangażowaniu dobrze widać oddolne działania. Pomimo, że oficjalnie głównym organizatorem jest gmina Kadzidło, to panie z Koła Gospodyń Wiejskich pracowały dla społeczności lokalnej z własnej inicjatywy – charytatywnie.

Podobna inicjatywa jest widoczna podczas Pikniku bezalkoholowego przed kościołem w Wachu, choć także korzystają ze wsparcia finansowego gminy Kadzidło oraz pieniędzy pozyskanych przez księdza proboszcza. Miejscowi parafianie wspierają imprezę np.: pieczeniem i rozdawaniem ciast, grillowaniem sponsorowanych kiełbasek, prowadzeniem konkursów dla dzieci, przygotowaniem oprawy artystycznej – śpiewał i tańczył miejscowy Zespół Pieśni i Tańca „Wach”[15] (2014/M-II/MK,KW/W4).

Święto Bursztynu

Święto Bursztynu

W Święcie Bursztynu organizowanym w Prywatnym Muzeum Kurpiowskim w Wachu jest wymienionych, oprócz głównego organizatora (Muzeum), aż siedem publicznych instytucji, wspierających przygotowania i realizację imprezy. Za tymi świetnie brzmiącymi nazwami kryją się indywidualne osoby, z konkretnymi zadaniami. Przyjrzyjmy się tym szczegółom organizacyjnym. Najwięcej pracy w przygotowaniu imprezy ma zawsze główny organizator. W przypadku Prywatnego Muzeum Kurpiowskiego w Wachu jest nim Zdzisław Bziukiewicz:

Bo w zasadzie te przygotowania były na mojej głowie, te logistyczne, to wszystko, załatwianie tego programu – kto ma być w programie. Tu jest dużo wyjazdów, telefonów, no i masę czasu to pochłania i pieniędzy, że takie decyzje musimy we dwójkę podejmować, bo jednak to wspólny jednak majątek jest i czas. No, pierwsze, to mniej więcej, co byśmy chcieli. Później trzeba, tak się zorientować, kto by chciał wziąć udział w tym – bo w święcie bursztynowym była konferencja naukowa, ze względu na koszty, no to trzeba znaleźć takich co za darmo chcą (2013/M-II/MK/W11).

Wszystkie instytucje, które w jakikolwiek sposób wsparły Muzeum w realizacji programu imprezy (konferencja, wystawa, konkursy, nagrody, ochrona itd.) zostały zaliczone do grona współorganizatorów. Za wytyczenie ram całej imprezy (tak jak i następnych) odpowiadali tak naprawdę główni organizatorzy.

Cele

Każda z imprez ma do spełnienia jakiś cel. Można go dostrzec w nazwie własnej imprezy. Największa impreza to Wesele Kurpiowskie. Głównym jej celem jest promocja regionu i przyciągnięcie jak największej liczby turystów. Niestety położenie Kurpi nie sprzyja turystyce. Niedaleko są Mazury i turyści jedynie przejeżdżają przez miejscowości kurpiowskie.

Celem Niedzieli Kadzidlańskiej jest aktywizacja społeczności lokalnej. Wsie, które się zgłoszą, biorą udział w Turnieju wsi. Wcześniej, jednak muszą przygotować wieniec dożynkowy. Trzeba go wymyślić i zrobić. W 2015 roku w Chudku przygotowywało go Koło Gospodyń Wiejskich, w Wachu członkowie Zespołu Pieśni i Tańca „Wach”. Przed zgłoszeniem do turnieju wsie zapoznają się z jego regulaminem. Mają wypisane konkurencje i ich zasady. Na jego podstawie muszą znaleźć osoby, mieszkańców danej wsi, które wezmą udział w poszczególnych konkurencjach. Ta sama osoba nie może uczestniczyć w nich dwukrotnie. Rozmówczyni z Chudka, opowiadała mi, jak przed powstaniem Koła Gospodyń Wiejskich szukała chętnych do turnieju:

Jak nie było koła gospodyń, to ja biedna musiałam biegać po całej wsi, i czasami sołtys – to w zależności kto był tym sołtysem – no czasami mi pomógł, czasami mu się nie chciało i tą wieś organizować, żeby ten turniej jednak tam się odbył. Jak Ośrodek Kultury w Kadzidle miał tutaj pracownika w Chudku, to tam gdzie są pracownicy, to oni wymagali, żeby jednak ta wieś brała udział w tych różnych tam uroczystościach (2015/M-II/MK,KW/W3).

Rozmówczyni chodziła od domu do domu i rozmawiała z każdym, namawiając do wzięcia udziału w zabawie. W Kronice biblioteki w Chudku na pierwszym dyplomie z udziału miejscowej społeczności w Niedzieli Kadzidlańskiej znajduje się wpis z datą „1996 rok”.

Gmina Kadzidło co roku przeznacza pieniądze na nagrody dla wsi, biorących udział w Turnieju. Trzy pierwsze miejsca to nagrody w wysokości: 2000 zł, 1500 zł, i 1000 zł, pozostałe wsie otrzymują po 500 zł – jako zwrot kosztów za przygotowanie wieńca.

Jeden z organizatorów Pikniku bezalkoholowego – imprezy, której mieszkańcy sami zmienili nazwę, tak o nim mówił:

Generalnie to chciałbym sprostować, że nie jest to Święto Rodziny, tylko moim celem, jest to, żeby pokazać tym ludziom, że można spędzać wolny czas bez alkoholu. Staram się pozyskiwać środki z Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych […] Jeśli chodzi to jest też organizowana przez wójta Niedziela na wsi, ale to ogranicza się też troszeczkę no tak do zabawy, a podczas tej zabawy jest nadużywany alkohol. Ja, chcąc się temu przeciwstawić, pokazać tym ludziom, że to można inaczej, to wyszedłem z taką inicjatywą, więc jest to bardziej może Piknik bezalkoholowy. Fakt, że na to przychodzą całe rodziny, ze względu na to, że tutaj są głównie atrakcje dla dzieci, no i rodzice przychodzą z dziećmi […] I generalnie to może jest to święto rodziny, dlatego, że my tu mamy grilla, jest pieczone ciasto, no dzieci jednocześnie bawią się. A w tym roku było tak, że tu w sąsiedniej parafii, było też, te zabawy dla dzieci – tam była duża opłata, natomiast tutaj, dzięki temu, że komisja zasponsorowała, do rozwiązywania problemów alkoholowych – my mamy to za darmo – gratis (2014/M-II/MK,KW/W4).

Jak wspomniałam wcześniej we wsi Wach nie ma świetlicy. Piknik bezalkoholowy, umożliwia spotkanie i integrację miejscowej społeczności. Poprzez wyznaczenie celu i zasad organizator wskazał mieszkańcom jedyny właściwy sposób zabawy – bez alkoholu.

Z kolei Zdzisław Bziukiewicz organizując imprezy w Prywatnym Muzeum Kurpiowskim w Wachu, wspominał:

Znaczy, pierwszym pomysłem to było Święto bursztynu. Praktycznie, szczerze mówiąc, praktycznie Polska, nawet w tej chwili obecne społeczeństwo kurpiowskie nie wie, że tu bursztyn jest. Bo tu nie ma rzemiosła. Te ośrodki samorządowe w ogóle nie promują bursztynu, Kurpie tylko z wycinanką jest promowana, a bursztynu, być może ze względu, że nie ma masy bursztyniarzy, więc samo przez się to jest takie zapomniane. Praktycznie właśnie z tego powstał taki pomysł, żeby zrobić takie mistrzostwa w kopaniu bursztynu, święto bursztynu. I to w zasadzie główny tego cel, żeby dać znać, że Kurpie to i bursztyn (2013/M-II/MK/W11).

Tu cele właściwie były dwa: pierwszy to integracja miejscowej społeczności, drugi to promocja regionu, w tym swojego muzeum. Impreza dała duże możliwości reklamowe, promując produkt i wyroby z bursztynu.

Scenariusz

Każda z tych imprez posiada scenariusz. Jest on konieczny do zaplanowania wszystkich punktów programu oraz ram czasowych, w których impreza musi się odbyć. Zdzisław Bziukiewicz tak wyjaśnia poszczególne punkty scenariusza w Święcie Bursztynu:

Konferencja, to trochę takie, jakby dodaje takiego splendoru. Jak jakiś ludzi z zewnątrz, z tytułami, to jakby już spoważnia tą imprezę. Można by było zrobić, tylko samo kopanie, tam parę minut na scenie, no, ale to sądzę, że to było, by takie o – festyn wiejski. A, tu, że jakiś profesor, że jacyś znawcy tematów się trafiają, więc od razu daje nam jakby większe przebicie. Po drugie, żeby taką imprezę zrobić, to trzeba to z mediami załatwić, żeby oni mieli informacje […] Ze względu na to, że bursztyn, takim trochę określonym tematem jest, więc to było rozszerzone do różnych dziedzin Kurpiowszczyzny. A oprócz konferencji zorganizowałem też jakiś program artystyczny, przy takich imprezach zrobić, żeby każdy coś tam miał, bo nie każdy chce słuchać. Bo dla niektórych to jest nudne takie gadanie, a po drugie, jeżeli ktoś z zewnątrz przychodzi, to trochę tego folkloru kurpiowskiego, to też trzeba. Z jakimiś zespołami, śpiewakami, i z innymi się dogadać się, zorganizować to, jakiś ludzi trochę zmobilizować. […] I zachęcanie. No, zachęcanie, no to jest trochę w ten sposób, że tu lata znajomości dużo dają. Już kogoś się zna, z kimś się obcuje. Tak samo ja, gdzieś tam brałem udział, co Centrum Kultury w Kadzidle robi, ten zespół Kurpianka wyjeżdżał, też tam pieniędzy za to nie brałem, no to oni też. Jeden znajomy znajomemu po prostu. Tu chyba najwięcej. Tak samo jeśli chodzi o te wykłady osób, które brały udział w konferencji, no to, ze względu, tak sądzę, wspólnej znajomości od lat. Podobnie jest, jeśli chodzi o święto bursztynu udział z muzeum północno-mazowieckiego z Łomży […]

Małgorzata Kowalska.: A kto dbał o to, żeby media były, żeby wiedziały, żeby przyjechały?

ZB: Tu też już kupę lat znajomości i współpracy, zawsze też dobrze żyjemy, więc? Już te trzy miesiące wcześniej, czy nawet więcej – informowałem, że coś takiego będzie, bo też oni muszą swoje wiedzieć, żeby ustalić sobie, bo trudno, żeby w ostatniej chwili, później gdzieś kogoś tam szukali, bo wiadomo, że jednego dnia w bliższej czy dalszej okolicy to wiele rzeczy się dzieje, ze też te informacje do mediów porozsyłać, do niektórych dzwoniłem […]

MK: Wróćmy jeszcze do scenariusza – czy inspirowałeś się jakimiś innymi imprezami, na których byłeś?

ZB: Nie, nie. Każdy ma swoje, każdy organizator jest inny. Pierwsze, to najpierw, jak już się uplanowałem i się dogadałem kto ma wystąpić, to wtedy układałem ile czasu może zająć – nie? I po prostu, te jakby, ich czas występu, to już tak trochę narzucałem im – nie? Tyle i tyle tam macie, bo trudno, żeby mi w ostatniej chwili przyszli i mówili, że zamiast pół godziny, to pięć minut występują.

MK: No tak

ZB: Więc się dogadujemy wcześniej, tyle i tyle programów. Ktoś tam przygotowuje jakieś gadki, no i ile czasu, i jakie by to były – no to wcześniej trzeba, i już ten program układam z tymi, co się dogadałem (2013/M-II/MK/W11).

Z wypowiedzi rozmówcy wynika, że bardzo ważne są znajomości. Okazuje się, że rządzi tutaj zasada wzajemności: ja wspieram ciebie, ty wspierasz mnie. To umożliwia zorganizowanie imprezy za niewielkie pieniądze (w porównaniu z pieniędzmi, które by trzeba było wydać organizując ją klasycznymi metodami). Zasada wzajemności wyznacza i zawęża grono osób, które mogą wziąć udział w imprezie, dodatkowo owocuje przyjacielską, rodzinną atmosferą. Gospodyni wita każdego z daleka. Zaprasza na kawę, herbatę. Z każdym chwilę porozmawia. Takim podejściem charakteryzował się jeszcze Piknik na wsi w Chudku. Tu o dobrą atmosferę dbały panie z Koła Gospodyń Wiejskich.

Inaczej wyglądał sposób przygotowania scenariusza największych imprez w gminie Kadzidło, czyli Wesela Kurpiowskiego i Niedzieli Kadzidlańskiej. Rozmówcy opowiadali:

Katarzyna Waszczyńska: Jak powstawały scenariusze Wesela Kurpiowskiego i Niedzieli Kadzidlańskiej?

Rozmówczyni A.: Jeśli chodzi o Wesele Kurpiowskie – to, się zmienia, bo tak: samą imprezę rozpoczęła wcześniejsza dyrektorka […] Wesele kurpiowskie, i ona taki ogólny zarys wymyśliła sobie. To znaczy wymyśliła? To jest według widowiska, czyli tak jak to Wesele Kurpiowskie wyglądało, to ona dołożyła, aby zrobić z tego imprezę. I potem, z roku na rok, jak wiedzieliśmy, że ta forma jest fajna i jest dużo ludzi, to coś nowego, coś nowego – więc było dokładane. Raz, to znaczy na początku, to były tylko prezentacje zespołów kurpiowskich z naszego terenu. Jakieś tam kapele dochodziły. Potem to już było trochę nudne, to chcieliśmy coś tam więcej, więcej i w 2000 roku był Ogólnopolski Przegląd, i wtedy były obrzędy weselne, ale tylko z naszego kraju, i potem – to też ileś lat było i….

Rozmówca B: Dopiero 2006 zaczęliśmy to robić, Międzynarodowy powstał Festiwal Folklorystyczny.

R.A: I znowu żeby coś tam dla widza robić .

R.B: Trzon zostaje i się dobudowuje.

R.A: Jakby nie było najważniejsze jest Wesele Kurpiowskie, czyli to widowisko. A później do tego jest dorabiany festiwal – po prostu. Czyli sama nazwa festiwal, to nie jest tylko przegląd, tylko tu są i twórcy – wszystko, wszystko, co się dzieje podczas tej imprezy.

Małgorzata Kowalska: Jak to weryfikujecie: co się podoba, a co się nie podoba. W jaki sposób to selekcjonujecie?

R.B: To znaczy my […] trochę po świecie jeździmy i też podpatrujemy, co się na świecie dzieje. Bo wiadomo, że na Kurpie wszystkiego nie można przynieść, nie będę wesela tureckiego robił, ale organizacyjnie, to się widzi, że coś fajnego się robi – pewne elementy, ale organizacyjne elementy – nie? Dobudowuje, coś się dokłada. Dwa lata temu wprowadziliśmy, zespoły zagraniczne przyjeżdżały do nas – zaczynamy festiwal i jak każdy zespół wchodzi, to gramy hymn każdego kraju, flaga narodowościowa. Robimy taką prestiżową imprezę.

R.A: Ranga jej. Tylko, że tutaj że właśnie odrzucamy, może czasami i odrzucamy, ale teraz, na dzień dzisiejszy, to jest ze względów finansowych, że po prostu środki nas finansowe do tego nas niestety zmuszają. To tak jak na przykład festiwal, to w tym roku nie było międzynarodowego – nie było tych zespołów. Bo to mimo wszystko wiąże się z pewnymi kosztami. Czasami, to trochę cierpią te imprezy tak naprawdę (2015-M-II-MK,KW-W27).

W przeciwieństwie to scenariusza układanego przez Zdzisława Bziukiewicza nie ma tutaj formy wzajemności. Za występy zespołów gmina musi zapłacić. Chcą pogodzić potrzeby mieszkańców, którzy mają przesyt folkloru kurpiowskiego, zapraszane są specjalnie dla nich zespoły rozrywkowe (muzyki popularnej). Turyści przyjeżdżają zaś, żeby zobaczyć Wesele Kurpiowskie i folklor kurpiowski. Wygląda na to, że interesy tych dwóch grup wzajemnie się wykluczają. Organizatorzy starają się tak uatrakcyjniać scenariusz imprezy, aby zadowolić obie grupy odbiorców. Do tego wykorzystują swoje doświadczenie zdobyte podczas licznych międzynarodowych wyjazdów na koncerty z Zespołem Folklorystycznym „Kurpianka”.

Jeszcze inaczej wygląda przygotowanie scenariusza Pikniku na Wsi, zajmują się tym panie z Koła Gospodyń Wiejskich. Rozmówca oceniał, że:

Nie czekają, że ktoś coś rzuci, tylko oni sami chcą coś robić. Oczywiście my [CCK- wyj. MK] służymy pomocą, ale łatwiej jest, jeśli ty chcesz coś robić, i prosisz, niż ja będę chciał cię wyciągać – no, to wyjdzie różnice, nie. Dlatego, to tak ładnie to wygląda

Tak, i widzą też , że prościej jest coś zorganizować właśnie na bazie tradycji, czy folkloru kurpiowskiego, i że to jest jakby łatwiej do ogarnięcia. Stąd na przykład i śpiewają, czy konkurencje, czy coś […] to jest fajne, to przyciąga, nie wymyślają jakiś nowoczesnych, czy jakiś tańców, tylko idą właśnie w stronę kurpiowskiego folkloru (2015/M-II-MK,KW/W27).

Rozmówcy zwracają też uwagę na parę innych kwestii. Po pierwsze na zmianę postawy władz lokalnych: radnych, wójtów. Wcześniej nie zawsze im się chciało, mówiła jedna z cytowanych wyżej rozmówczyń. Obecnie radnymi i wójtami, zostają te osoby, którym się chce działać dla społeczności lokalnej. Ich działania oddolne przyczyniają się do tego, że zostają później radnymi i sołtysami. Rozmówcy podkreślają też rolę Centrum Kultury Kurpiowskiej, która ma za zadanie wspierać lokalną społeczność w działaniach. W pracy osób z CKK widać zaangażowanie, które przekłada się na późniejsze oddolne inicjatywy społeczności lokalnej.

 

Przygotowując program imprezy organizatorzy, określali czas występów, jego program, tematykę. Wszystkie te elementy odbywały się na scenie, która stanowiła centralne miejsce imprezy. Były nią schody kościoła w Wachu i duża scena w Zagrodzie Kurpiowskiej w Kadzidle. W przypadku Prywatnym Muzeum Kurpiowskiego w Wachu takich centrów widziałam parę: scena pod stodołą, namiot w której odbywała się konferencja (Święto Bursztynu), otwarta strefa muzealna w stodole, kopalnia bursztynów, czy stoisko przygotowane przez leśników. Każde z tych miejsc, w tym samym czasie, gromadziło tyle samo odbiorców.

Wszystkie te imprezy miały też określone przez organizatorów strefy dostępne i strefy zamknięte. Reguły dostępu do nich zmieniały się podczas różnych imprez. Dobrym przykładem jest tutaj jedna z zamkniętych dla osób z zewnątrz chat w Zagrodzie Kurpiowskiej. Podczas Niedzieli Kadzidlańskiej był w niej organizowany konkurs kulinarny. Panie z Kół Gospodyń Wiejskich prezentowały swoje wyroby regionalne. Po konkursie, społeczności wsi, które brały w nim udział zaczęły tańczyć w rytm harmonii pedałowej, na której grał siedzący w rogu mężczyzna. Cała chata, aż się trzęsła od tupotu tańczących osób. Co chwila do chaty podchodzili zaciekawieni turyści. Zaglądali nieśmiało przez okno do środka. Chcieli wejść, ale nie wchodzili – dostęp miało tylko wybrane grono osób. W pewnym momencie jedna z par nie wytrzymała, podeszła i spytała się, czy może wejść i potańczyć. Szaleli na parkiecie z godzinę. Przerywali tylko, po to, żeby zrobić sobie pamiątkowe zdjęcia.

Bajania Kurpiowskie - stanowisko wycinankarek w Muzeum Kurpiowskim w Wachu; panie: Halina Pajka z Kadzidła i Stanisława Dawid ze Strzałek

Bajania Kurpiowskie – stanowisko wycinankarek w Muzeum Kurpiowskim w Wachu; panie: Halina Pajka z Kadzidła i Stanisława Dawid ze Strzałek


Folklor kurpiowski[16]

Wszystkie działania, mające na celu realizację lokalnych imprez, mają za zadanie przyciągnięcie jak największej liczby odbiorców: miejscowych lub/i przyjezdnych. Obie grupy, o czym wcześniej pisałam mają różne potrzeby. Według rozmówczyni, „turystę przyciąga folklor kurpiowski”. Miejscowi mają często inne potrzeby, choć folklor też jest dla nich istotny (2015/M-II/MK,KW/W27). Wszystkie imprezy odbywające się we wsiach Kadzidło, Chudek i Wach zawierały jego elementy w mniejszym lub większym stopniu. Widoczny był w strojach kurpiowskich, które miały na sobie np. panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Chudka podczas śpiewania na mszy. Mieli go członkowie Zespołu Pieśni i Tańca „Wach” podczas występów na Pikniku bezalkoholowym w Wachu. Strój tradycyjny kurpiowski nosili również właściciele Prywatnego Muzeum Kurpiowskiego w Wachu, podczas wszystkich organizowanych tam imprez. Miały go wszystkie grupy śpiewacze z Kół Gospodyń Wiejskich, prezentujące się na scenie podczas Niedzieli Kadzidlańskiej. Najwięcej jednak elementów folkloru kurpiowskiego było obecnych na Weselu Kurpiowskim w Kadzidle. Było to widoczne w odtwarzanym na scenie obrzędzie wesela kurpiowskiego. Odtwarzanie folkloru w sytuacji scenicznej jest jednym z elementów folkloryzmu, działającego w obrębie nurtu tradycyjnego (por. Brzezińska 2014: 147). Na scenie prowadzący imprezę mówili gwarą kurpiowską, która – według jednego z rozmówców – została wprowadzona jako element występów około 2000 roku. Wcześniej prowadzący mówili poprawną polszczyzną (2015/M-II/MK,KW/W27). Imprezy w Muzeum Kurpiowskim w Wachu, czy na Pikniku bezalkoholowym też były prowadzone przez osoby mówiące gwarą.

Jeszcze innym przykładem mogą być stoiska z tzw. twórczością ludową Kurpi i jedzeniem regionalnym, które były zorganizowane na terenie Zagrody Kurpiowskiej w Kadzidle. Natomiast przed wejściem do Zagrody, wzdłuż drogi, którą miał iść korowód weselny, były rozlokowane liczne stoiska z tzw. chińszczyzną, wyrobami spożywczymi, watą cukrową i innymi atrakcjami. Na stronie internetowej gminy Kadzidło jest podany cennik tych stoisk. Ponieważ preferowane są stoiska z „kurpiowską sztuką ludową”, gmina Kadzidło nie pobiera za nie opłaty. Tak więc na Weselu Kurpiowskim można kupić wszystko. Jedyną regułą jest tu wnoszona opłaty za stoisko lub plac. Inaczej sprawa wyglądała w przypadku Prywatnego Muzeum Kurpiowskim w Wachu. Jak wspomniałam, dobór osób uczestniczących w imprezie odbywa się na zasadach wzajemności, dlatego nie ma tam żadnych opłat za stoiska. Podobnie jak było to w przypadku Pikniku bezalkoholowego, to organizator narzucił swoje zasady:

Małgorzata Kowalska.: Ale też zauważyłam, że nie ma tu takich straganów typu wata cukrowa itd.

ZB: Bo nie wpuszczam

MK.: Bo nie wpuszczasz?

ZB: Nie, nie. Zgłaszali się tam, z balonami – jak to mówię: z korkowcami, „ala” odpust, a w tej chwili ten odpust, to jest typowa chińszczyzna, Azja – i nie wpuszczam po prostu.

MK.: A dlaczego?

ZB: Bo to mi tu do koncepcji nie pasuje, bo to jest typowa taka impreza folklorystyczna i to nie pasuje. Są odpusty, rynki na to. Albo jedno, albo drugie, bo to momentalnie by się zrobił, taki, no… balonowa impreza (2013/M-II/MK/W11).

W tym przypadku zasada dotyczy produktów kurpiowskich, którymi powinna się charakteryzować impreza folklorystyczna. Wynika to stąd, że rozmówca nie patrzy na imprezę pod kątem odbiorcy. Impreza ma stanowić jednolitą całość. Jeżeli jest to impreza folklorystyczna, ma być związana tylko z folklorem.

 

Na przykładzie imprez organizowanych we wsiach: Kadzidło, Chudek i Wach widać, jak zróżnicowane są formy uczestnictwa w nich społeczności lokalnej. Widać, ile osób z danej wsi uczestniczy w ich przygotowaniach, czy potem społeczność partycypuje w imprezach i czy angażuje się w proponowane rozrywki.

Bibliografia:

Braun Krzysztof, Fonosfera tradycyjnej wsi rolniczej w ciągu jednego dnia. Casus Kurpie, [w:] S. Bernat (red.), Dźwięk w krajobrazie jako przedmiot badań interdyscyplinarnych. Sound in landscape as a subject of interdisciplinary research, Prace Komisji Krajobrazu Kulturowego, tom XI, Lublin 2008, s. 301-306.

Brzezińska Anna Weronika, Różne światy kultury ludowej – perspektywa teoretyczna a działania praktyczne, [w:] B. Fatyga, R. Michalski (red.), Kultura ludowa. Teorie. Praktyki. Polityki, Instytut Stosowanych Nauk Społecznych, Warszawa 2014, s. 133-154. [http://ozkultura.pl/files/kultura_ludowa.pdf].

Foucault Michel, Inne przestrzenie, „Teksty Drugie”, nr 6, Instytut Badań Literackich PAN, Warszawa 2005, s. 117-125.

[http://www.academia.edu/5203815/Michel_Foucault_Inne_przestrzenie_Teksty_Drugie_nr_6_2005, dostęp: 20.12.2015]

Kasztelewicz Oktawia, Życie i działalność księdza Mieczysława Mieszko, 2006, praca napisana w ramach laboratorium etnograficznego „Mazowsze – tożsamość regionalna” pod kierunkiem Krzysztofa Brauna, przechowywana w archiwum Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej UW (niepublikowana).

Kłosowski Wojciech, Ponad różnicami, [w:] B. Bogna Świątkowska (red.) My i oni Przestrzenie wspólne Projektowanie dla wspólnoty, Fundacja Bęc Zmiana, Warszawa 2014, s. 72-78

Perzan Marta, Folklor jako element promocji Gminy Kadzidło, praca magisterska napisana pod kierunkiem dr Andrzeja Józefa Kozłowskiego, Katedra Organizacji i Zarządzania Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, Olsztyn 2007 [http://www.kadzidlo.pl/pracenaukowe.htm, dostęp: 20.12.2015].

Waszczyńska Katarzyna, „Muzeum” w stodole. Zbiory etnograficzne Zdzisława i Laury Bziukiewiczów i ich rola w narracji o Kurpiowszczyźnie, [w:] A. W. Brzezińska, J. Schmidt (red.), Regiony i regionalizmy w Europie. Badania-Kreacje-Popularyzacje, Polskie Towarzystwo Ludoznawcze, Uniwersytet Wrocławski: w ramach serii: Archiwum Etnograficzne tom 55, Wrocław 2014, s. 341-361.

 

Netografia:

http://bip.kadzidlo.samorzady.pl/kat/id/54, dostęp: 20.12.2015
http://www.centrumkurpiowskie.pl/historia.html, dostęp: 20.12.2015
http://www.muzeum.ostroleka.pl/?option=com_content&view=article&id=210:opis&catid=42:opis&Itemid=64, dostęp: 20.12.2015
http://www.kurpie.com.pl/index_pliki/page0003.htm, dostęp: 20.12.2015

Inne źródła:
Notatka terenowa – Jubileusz 5-lecia Muzeum Kurpiowskiego w Wachu, 01.04.2014

 

[1] Badania do artykułu prowadziłam w ramach grantu „Oddolne tworzenie kultury. Wielostanowiskowe studium porównawcze”, realizowanego w latach 2013-2015. W badaniach posługiwałam się metodą pogłębionego wywiadu etnograficznego oraz obserwacją uczestniczącą. Materiał źródłowy stanowią: wywiady etnograficzne, notatki z obserwacji, zdjęcia i materiały filmowe sporządzone w trakcie badań.

[2] http://bip.kadzidlo.samorzady.pl/kat/id/54, dostęp: 20.12.2015.

[3] http://www.centrumkurpiowskie.pl/historia.html, dostęp: 20.12.2015.

[4] http://www.muzeum.ostroleka.pl/?option=com_content&view=article&id=210:opis&catid=42:opis&Itemid=64, dostęp: 20.12.2015

[5] Warto dodać, że dzięki działaniom księdza Mieczysława Mieszki, w 1949 roku do Kadzidła przyjechała ekipa filmowa z reżyserem Jerzym Gabryjelskim, by nakręcić „Wesele Kurpiowskie” w inscenizacji właśnie zespołu „Kurpianka”. Opiekę merytoryczną nad autentycznością obrzędu sprawował  Adam Chętnik. Film kręcono z przerwami, a w telewizji pokazano go dopiero w 1957 roku (Kasztelewicz 2006).

[6] 22 lipca to data związana z obchodzonym w czasach PRL Świętem Odrodzenia Polski.

[7]http://www.kurpie.com.pl/index_pliki/page0003.htm, dostęp: 20.12.2015.

[8] Na temat Kół Gospodyń Wiejskich pisze: K. Waszczyńska w tekście: Współczesne Koła Gospodyń Wiejskich – przykład gminy Kadzidło (M-II/C8).

[9] Na temat Muzeum Kurpiowskiego w Wachu oraz jego organizatorów pisała K. Waszczyńska w artykule pt. „Muzeum” w stodole. Zbiory etnograficzne Zdzisława i Laury Bziukiewiczów i ich rola w narracji o Kurpiowszczyźnie, [w:] Regiony i regionalizmy w Europie. Badania-Kreacje-Popularyzacje, red. A. W. Brzezińska, J. Schmidt, Polskie Towarzystwo Ludoznawcze, Uniwersytet Wrocławski; w ramach serii: Archiwum Etnograficzne tom 55, Wrocław 2014, s. 341–361;

[10] http://www.kurpie.com.pl/index_pliki/page0003.htm, dostęp: 20.12.2015.

[11] http://bip.kadzidlo.samorzady.pl/kat/id/54 , dostęp: 20.12.2015.

[12] Mieszkańcy nazywają go też „Świętem Rodziny” – obie nazwy występują wymiennie, dotyczą tej samej imprezy.

[13] „Piknik na wsi” jest też nazywany przez mieszkańców „Niedzielą na wsi” – obie nazwy występują wymiennie, dotyczą tej samej imprezy.

[14] Dane ze strony Gminy Kadzidło, dostęp: 31.12.2015.

[15] Na temat tego zespołu piszę szczegółowo w artykule pt.: Zarażeni pasją – o zespole Pieśni i Tańca „Wach” z Wachu (M-II/C4).

[16] Wątek ten został także ciekawie opisany w pracy magisterskiej Marty Perzan (2007).

Autorka:

Redakcja naukowa:

Korekta

Karolina Dudek

Opublikowane w:
Opublikowane przez

Karolina J. Dudek

mm

Absolwentka Szkoły Nauk Społecznych Instytutu Filozofii i Socjologii PAN, zarządzania i stosunków międzynarodowych w Szkole Głównej Handlowej, etnologii na Uniwersytecie Warszawskim oraz studiów podyplomowych Instytutu Polonistyki Stosowanej UW. Publikowała m.in. w “Kulturze i Społeczeństwie“, “Kulturze i Edukacji”, “Kulturze – Historii – Globalizacji“ i kilku tomach zbiorowych. Realizowała projekty badawcze w IEiAK UW, IFiS PAN (grant NCN, Preludium) oraz IS UW. Zastępca redaktora naczelnego czasopisma „Stan Rzeczy”. email: poczta@karolinadudek.eu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

20 + 15 =