Wytwarzanie historii i pamięci o Kibucu Grochów

Karolina J. Dudek, Sławomir Sikora

Wytwarzanie historii i pamięci o Kibucu Grochów

„Kibuc na Grochowie był największym i najbardziej znanym ośrodkiem przygotowującym Żydów do emigracji do Palestyny. Działał od początku lat 20. do 1942 roku i ważny jest nie tylko ze względu na swój lewicowo-syjonistyczny charakter, lecz również jako ośrodek oporu podczas przygotowań do powstania zbrojnego w getcie warszawskim. Dzisiaj jest odwiedzany przez wycieczki młodych Izraelczyków, dla których jest to wyjątkowe miejsce. Chcemy, aby stało się ważnym miejscem również na mapie Warszawy” – piszą na stronie Stowarzyszenia im. Szymona An-skiego autorzy projektu, którego celem jest popularyzacja historii żydowskiej fermy rolniczej Hechaluc[1]. Historię kibucu znakomicie prezentuje broszura przygotowana przez Stowarzyszenie i udostępniona na stronie internetowej[2]. My przedstawiamy historię tej historii.[3]

Można ją opowiedzieć na kilka różnych sposobów. Nas interesuje przede wszystkim, jak wielu aktorów trzeba zaangażować, żeby przywrócić pamięć o miejscu, ludziach i wydarzeniach z nim związanych. Czym właściwie są pamięć i historia? Kto może tworzyć historię miasta? Jakie wnioski z opowieści o przywracaniu pamięci mogą wysnuć zarówno ci, którzy zajmują się polityką społeczno-kulturalną i działaniami edukacyjnymi, jak i sami mieszkańcy?

Pisząc naszą opowieść, odwołujemy się do wywiadów etnograficznych, obserwacji uczestniczącej w czasie spotkań i spacerów. Ukazujemy złożoną współpracę wielu różnych aktorów, której efektem są nie tylko materialne artefakty, lecz także nowe relacje, podzielane wyobrażenia i opowieści. Popularna metafora tworzenia historii jako pisania tekstu (czyli, historia jako tekst) w analizowanym wypadku nie wydaje się w pełni adekwatna (zob. także Domańska 2006: 110). Opisujemy ten proces jako działania aktorów ludzkich i pozaludzkich, a także pokazujemy, że pamięć i historia to nie tyle przywołane wspomnienie i spisany tekst, ile działania tworzące i podtrzymujące sieć (zob. Latour 2013). Tworzenie historii w tym ujęciu to mobilizowanie świata oraz wciąganie sprzymierzeńców. Aktorzy pozaludzcy (o nich nieco więcej dalej) w tej opowieści odgrywają niezwykle ważną rolę: czasami współpracują, zadają pytania i pomagają wywołać wspomnienia, innym razem stawiają opór. Jeśli piszemy o wytwarzaniu czy konstruowaniu historii mamy na myśli techniczne działania podejmowane przez aktorów i nie sugerujemy bynajmniej nieprawdziwości historii o kibucu (zob. Latour 2010: 128; Latour 2013: 150–151). Wszystko to brzmi na razie bardzo tajemniczo, ale wyjaśni się w dalszej części tekstu.

 

Agata i internet

Początkiem opowieści niech będzie rok 2006. Agata Maksimowska pracowała wówczas w Forum Dialogu Między Narodami – organizacji pozarządowej zajmującej się dialogiem polsko-żydowskim. Zainteresował ją wówczas „ruch wycieczkowy” – izraelskie wycieczki objazdowe po Polsce, mające na celu przybliżenie uczestnikom miejsc pamięci, miejsc historycznych ważnych dla Żydów. Informacji na ten temat szukała w internecie. Natknęła się na fora, na których dyskutowano, dlaczego Żydzi przyjeżdżają na osiedle Ostrobramska. Wychowała się na Grochowie, a jednak to, że to osiedle mogło być w jakiś sposób związane z historią Żydów, było dla niej zaskoczeniem. Znalazła jedynie informacje, że niegdyś istniało w tym miejscu gospodarstwo rolne, po którym miały zachować się zabudowania. Zaintrygowało to ją.

 

Mania i książka

W czasie wycieczki rowerowej po Grochowie[4] zorganizowanej w 2011 roku, w której uczestniczyła Mania Cieśla, pojawił się wątek kibucu Grochów. Koleżanka Mani, pracująca w Muzeum Warszawskiej Pragi, powiedziała, że zna kogoś, kto ma książkę o kibucu napisaną po hebrajsku. Były to opowieści kibucników opublikowane w Izraelu w 1972 roku. O mitycznej książce słyszało też kilka innych osób, ale nikt nic bliżej o niej nie wiedział. Nikt też nie władał biegle hebrajskim i nie był w stanie jej przeczytać.

Rok później, gdy zakładały wraz z kolegami Stowarzyszenie, wątek kibucu powrócił. Dlaczego by się tym nie zająć? „Stwierdziłyśmy – opowiadała Agata – że jak już zaczynamy, to zaczynamy od książki: jest Mania, która zna hebrajski, i jest książka”. Mania była pierwszą osobą, która miała klucz do tych opowieści. Lektura stanowiła pewne wyzwanie; była jednak jedynym materialnym łącznikiem z kibucem. Książka umożliwiła Mani snucie opowieści o kibucu: nie tylko stanowiła źródło do tworzenia jego historii, lecz także ją legitymizowała. Stała się zatem bardzo ważnym aktorem opisywanych działań. Kiedy mówimy o tym, że rzeczy są aktorami, że działają, nie mamy na myśli tego, że książka narzuciła Mani konieczność mówienia o kibucu. Kwestię tę dobrze wyjaśnił Bruno Latour, jeden z głównych reprezentantów studiów nad nauką i technologią:

Takie odwrócenie kierunku wpływu przekształcałoby jedynie przedmioty w przyczyny, których skutki byłyby przekazywane za pomocą ludzkiego działania ograniczonego teraz jedynie do problemu zapośredniczeń. Oznacza to raczej, że może istnieć wiele metafizycznych odcieni pomiędzy pełną przyczynowością a nieistnieniem. Rzeczy, poza „determinowaniem” czy służeniem jako „horyzont ludzkiego działania, mogą je autoryzować, pozwalać na nie, umożliwiać je, zachęcać do niego, wyrażać na nie zgodę, sugerować mu je, wpływać na nie, powstrzymywać je, umożliwiać jego wykonanie, zabraniać go i tak dalej. Latour (2005|2010: 101)

Po latourowsku rzecz ujmując: książka umożliwiła i autoryzowała dalsze działania.

 

Poszukiwacze zaginionego kibucu. Sprzymierzeńcy

Wkrótce okazało się, że historię kibucu zgłębiało w tym samym czasie na własną rękę kilka osób niezależnie od siebie. Spotkanie w klubokawiarni Kicia Kocia[5] prowadzonej przez Cezarego Polaka, dziennikarza i miłośnika Grochowa, oraz późniejszy spacer[6] zorganizowany przez Agatę i Manię we współpracy z Kicią Kocią i Cezarym, pozwoliły odnaleźć i poznać się tym osobom.

W czasie spotkania Agata i Mania pokazywały fotografie, które znalazły w archiwum cyfrowym Ghetto Fighters House (kwerenda objęła blisko 400 zdjęć), a mieszkańcy zgromadzeni w klubokawiarni wspólnie identyfikowali miejsca i budynki na nich utrwalone. Dzieliły się także wiedzą dotyczącą funkcjonowania gospodarstwa, mówiły o tym, jak uprawiono warzywa, zboża i kwiaty (oprócz typowych warzyw i zbóż w szklarniach hodowano również kwiaty, między innymi bardzo nietypowe odmiany). Narracje i obrazy ewokowały mniej oczywiste wspomnienia. Jedna z osób przywołała opowieść o dziwnych, egzotycznych kwiatach, które rosły po wojnie już na nowobudowanym osiedlu Ostrobramska. Skąd się tam wzięły? Musiały to być samosiewki, które wysiały się z nasion roślin – wnioskowali debatujący w Kici Koci. Zapewne rośliny próbowały przetrwać na dziko wojnę, jednak wdzierające się w przestrzeń miasta nowo powstałe betonowe osiedla i drogi szybko odebrały im ich miejsce.

Dwa miesiące po spotkaniu w Kici Koci Agata i Mania zorganizowały spacer[7] po Grochowie, którego ważnym elementem było oddolne tworzenie wiedzy. Został on zaplanowany jako kolejne działanie animacyjne, którego celem było dotarcie do społeczności lokalnej oraz zebranie informacji i nawiązanie kontaktów, i jako takie sprawdziło się znakomicie:

Mania: ci starzy grochowiacy do tej pory, jak mi się zdarzy gdzieś być na jakimś wydarzeniu, na przykład w Kici Koci (…) to, jak oni też tam są, to do mnie podchodzą i coś mi jeszcze mówią: «Tu sobie przypomniałem, tu było coś tam». (…) Ale to są panowie, którzy rzeczywiście bardzo się w to angażują. Dla nich to jest też bardzo ważne, jakąś taką tożsamość grochowską sobie budują trochę. (…) A co więcej, po spacerze jeszcze dostawałam maile, bo ludzie sobie przypominali o żydowskich sąsiadach. (…) Nawiązałam kontakt z pewnym panem, który pochodził z Grochowa. Sąsiadami jego rodziny na Grochowie byli Hochmanowie – żydowska rodzina, która w czasie wojny musiała się przenieść z Grochowa do Warszawy. W tej rodzinie legendarną postacią był Peretz – najmłodszy syn, który w czasie wojny ukrywał się po stronie aryjskiej i sprzedawał papierosy na placu Trzech Krzyży. Pan, który się do mnie odezwał, dopiero po wojnie dowiedział się o losach wojennych swoich żydowskich sąsiadów, kiedy zaczęli wracać i spotykać się z dawnymi sąsiadami. I ten pan był na spacerze i na kolejnym, i napisał mi e-maila, że się urodził na Grochowie i że on nigdy nie zwrócił uwagi na to, że tam byli Żydzi.

 

W czasie spaceru grochowiacy (najczęściej) po raz pierwszy od czasów wojny wędrowali po tym obszarze ze świadomością historii tego miejsca. Agata i Mania opowiadały o kibucu i odwoływały się do rozmaitych źródeł: wspomnień kibucników, informacji z przedwojennej książki telefonicznej, archiwalnych materiałów prasowych, fotografii. Cezary Polak opowiadał m.in. o „filmowej” historii Grochowa: reżyserze Józefie Greenie i produkcji filmowej zrealizowanej w latach 30. na terenie kibicu. Filmy kręcono wręcz z hollywoodzkim rozmachem, przekonująco wywodził Polak w czasie jednego z przystanków na trasie spaceru pod siedzibą Akademii Filmu i Telewizji; zapoczątkowały one erę artystycznego kina jidysz. Historia zatoczyła koło – znów w tym miejscu mają miejsce działania związane z produkcją filmową.

 

 

Fotografie z archiwum: przeszłość i teraźniejszość. Kolejni sprzymierzeńcy

W 2011 roku Mania pojechała do Izraela. Przywiozła sporo nowych materiałów z archiwum Ghetto Fighters’ House, które udostępnia również zasoby online m.in. fotografie z kibucu[8]. Kwerenda archiwalna uzupełniła wiedzę m.in. na temat życia codziennego, a także kwestii genderowych. Fotografie te są cennym źródłem informacji o tym, jak pracowano w polu, co uprawiano w, jakie były warunki mieszkalne. Zwłaszcza portrety zbiorowe uświadamiają, jak liczna była to społeczność. Traktować je można jako ilustrację przybliżającą przeszłość – świadectwo tego, „jak było”. Uruchamiają też emocje – to przecież konkretni żyjący niegdyś ludzie i oni patrzą na nas z tych zdjęć poprzez czas.

Fotografie stanowią również narzędzie umożliwiające przeniesienie opowieści do współczesnej przestrzeni miasta, do czego jeszcze wrócimy w dalszej części. Narracja łączy dwa miejsca przestrzennie tożsame, ale odległe – tym, co je dzieli, jest czas.

 

Stabilizowanie i umacnianie opowieści. Jeszcze więcej sprzymierzeńców

Zbierane i wytwarzane materiały, wspomnienia mieszkańców zarówno dzisiejszego Grochowa, jak i niegdysiejszego kibucu, spisane w książce, stanowiły materiał, z którego zaczęła powstawać opowieść.[9] Dzięki mini-grantowi, które Stowarzyszenie im. S. An-skiego otrzymało ze Stowarzyszenia Żydowski Instytut Historyczny w Polsce, przygotowana została strona internetowa oraz dwujęzyczna broszura z informacjami opracowanymi przez Manię, udostępniana również w wersji elektronicznej[10]. Z perspektywy opowiadanej przez nas historii broszura o kibucu to ważny zapis, stabilizujący pewną wersję narracji o nim. Opowieść, która sama w sobie jest niematerialna, nie może się przenosić (bez obecności człowieka). Materialny artefakt (czyli broszura, a szczególnie jego cyfrowa wersja) jest zdecydowanie bardziej mobilny, a jednocześnie gwarantuje niezmienność przekazu (Latour 2010, 2013).

2014-M-IV-KD-F09

Stowarzyszenie im. Szymona An-skiego, Letni spacer po kibucu Grochów i okolicach, 2014-07-27.

Opracowany przez Agatę, Marcina Dziurdzika i Janka Kubisę tekst został również udostępniony na stronie internetowej projektu „Praga – współdzielona czy podzielona”, realizowanego przez Stowarzyszenie Pracownia Etnograficzna przy wsparciu finansowym Komisji Europejskiej w ramach programu „Europa dla Obywateli”.[11] Na podstawie informacji z broszury powstały również przekłady tej historii. W miesięczniku historyczno-kulturalnym „Skarpa Warszawska” ukazał się tekst Mani Cieśli i Katarzyny Chudyńskiej-Szuchnik (2014). W „Wiadomościach Sąsiedzkich”, bezpłatnej gazecie dostępnej w sklepach osiedlowych, opublikowany został tekst radnej Anny Oleksiak[12] (2015), mieszkanki bloku znajdującego się obok działki dawnego kibucu, bardzo aktywnie zainteresowanej kulturą żydowską, która od samego początku wspierała Agatę i Manię w pracach związanych z projektem. Opowiadał on o kibucu i działaniach Stowarzyszenia.

2014-M-IV-KD-F01

Stowarzyszenie im. Szymona An-skiego, Letni spacer po kibucu Grochów i okolicach, 2014-07-27.

 

Odtwarzanie opowieści. I jeszcze więcej sprzymierzeńców

Działania związane z tworzeniem historii kibucu nie sprowadzały się jedynie do uzyskania niezbędnych materiałów, zebrania wspomnień i opublikowania historii kibucu w broszurze. Brały udział w wielu spotkaniach, w czasie których opowiadały o nim oraz organizowały lub współorganizowały spacery.

Stowarzyszenie im. Szymona An-skiego, „Kibuc Grochów”, archiwalnych zdjęć i prelekcja dotycząca historii kibucu Grochów. Piknik „Witryna: Grochów”, 6 września, godz. 12.00-17.00, pl. Szembeka w Warszawie

Stowarzyszenie im. Szymona An-skiego, „Kibuc Grochów”, archiwalnych zdjęć i prelekcja dotycząca historii kibucu Grochów. Piknik „Witryna: Grochów”, 6 września, godz. 12.00-17.00, pl. Szembeka w Warszawie

Dzięki ich aktywności o kibucu można było usłyszeć w wielu miejscach, m.in. w czasie Festiwalu Warszawa Singera, w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie (na zaproszenie Fundacji Bęc Zmiana w ramach wydarzenia „Architektura i społeczeństwo. Razem w przyszłość”), na Festiwalu Kultury Żydowskiej w Krakowie, w ramach startu „Projektu Ogród” realizowanego przez JCC Warszawa – Centrum Społeczności Żydowskiej, w Centrum Społecznym Paca 40 w Warszawie[13]. Ich działania stały się w ten sposób translokalne – powiązane z różnymi innymi działaniami lokalnymi i powtarzane w wielu różnych miejscach (zob. Czarniawska 2010: 43). Warto nadmienić o jeszcze jednym wydarzeniu – premierowej inscenizacji wspomnień kibucniczek i kibucników z Grochowa pod tytułem „Nazywali nas Palestyńcami”, w którym wystąpili Magdalena Dąbrowska i Piotr Herbich.[14]

Premierowa inscenizacja wspomnień kibucniczek i kibucników z Grochowa pod tytułem „Nazywali nas Palestyńcami”, w której wystąpili Magdalena Dąbrowska i Piotr Herbich. Kicia Kocia, 15.06.2014.

Premierowa inscenizacja wspomnień kibucniczek i kibucników z Grochowa pod tytułem „Nazywali nas Palestyńcami”, w której wystąpili Magdalena Dąbrowska i Piotr Herbich. Kicia Kocia, 15.06.2014.

Agata i Mania oprowadzały również po nieistniejącym dziś kibucu. Były to zarówno spacery skierowane do lokalnych mieszkańców, ludzi „stąd”, jak i wycieczek z Izraela. W czasie spacerów opowiadały historię, pokazywały zdjęcia i mapę. Zwłaszcza jedno zdjęcie z archiwum Ghetto Fighters’ House odgrywa tu znaczącą rolę: „W kwietniu 1940 roku grupa członków Ha – No’ar ha – Cijoni sfotografowała się na polu grochowskiego kibucu. Jeżeli przyjrzymy się temu zdjęciu, zobaczymy, że na drugim planie widoczne są dwa budynki – są to kamienice położone przy ulicy Grochowskiej 71a i 73” – czytamy na stronie Stowarzyszenia.[15] Miejsce, w którym zostały wykonane te fotografie zostało dokładnie zlokalizowane, ponieważ oba budynki istnieją do dziś. To jeden z ważnych punktów na trasie wycieczek oprowadzanych przez Manię i Agatę. Za każdym razem ze spacerowiczami fotografują się dokładnie w tym samym miejscu.

 

  1. Before
  2. After
1. Catalog No.8126, Members of Ha – No’ar ha – Tsiyyoni in a field of the pioneering training farm at Grochow, April 1940, registry No. 08362tn, Ghetto Fighters’ House Archives, http://www.infocenters.co.il/gfh/notebook_ext.asp?item=63204&site=gfh&lang=ENG&menu=1
2. 30 czerwca 2013 roku Stowarzyszenie im. Szymona An-skiego zorganizowało spacer „O Grochowiakach, których już nie ma – spacer śladami historii Żydów na Grochowie”

 

Ten performatywny akt symbolicznie łączy przeszłość z teraźniejszością: uobecnia to, co bezpowrotnie przestało istnieć. Fotografia staje się pamiątką z wycieczki po kibucu, nieistniejącym kibucu. Umiejscawia w konkretnej przestrzeni dzisiejszego miasta nie tylko opowiadaną historię, lecz także spacerowiczów, i włącza ich w porządek słów i obrazów na styku dwóch czasowości. Tworzy inną przestrzeń, w której zrodzić się może refleksja zainspirowana doświadczeniem ucieleśnionym. Znajomość historii pozwala spojrzeć na współczesność z nowej perspektywy, uruchamia wyobraźnię.

Agata: Miałyśmy ciekawe doświadczenie związane z przyjazdem grupy z Izraela. Oni coś kojarzyli, oni wiedzieli o tym czerwonym budynku, [którą to opowieść] myśmy w pewnym sensie sfalsyfikowały – on nie należał do kibucu. Trafiliśmy na nich przez jakieś takie różne znajomości żeśmy i spotkali się z tą grupą i oni nam bardzo dziękowali, że im pokazaliśmy inne budynki: te pod numerem 71–73, które są na jednym ze zdjęć… że one nadal istnieją i ta akcja fotografowania się na tle tych budynków… Oni byli niesłychanie wdzięczni, że jeszcze jakieś… nie pozostałości kibucu – ale coś, co pozwoli im się zorientować w przestrzeni. I naprawdę mam takie wrażenie, że ta wiedza się komuś przydała – taka właśnie grochowska wiedza, że my wiemy, że to są te budynki, bo znamy, znamy… Grochów.

 

Mania: Dziwne doświadczenie, bo ja na przykład oczekiwałam, że my się od nich nauczymy o kibucu. Z takim oczekiwaniem jechałam na to spotkanie: my im pokażemy Grochów, a oni nas nauczą o kibucu, bo oni czytali tę książkę, oni są związani z tym archiwum, które ma materiały na temat kibucu. I w pewnym momencie poczułam, że właściwie to my im opowiadamy o kibucu, bo oni tutaj przyjeżdżają tylko z jednego prostego powodu: mianowicie z powodu historii wojennej tego kibucu, nie zdając sobie do końca sprawy… to znaczy mgliście, co było wcześniej… […] jeden z tych młodych ludzi tak bardzo emocjonalnie powiedział, [że gdy] stanął tam, w tym miejscu, gdzie to zdjęcie odtwarzamy, to dopiero teraz czuje, że to jest naprawdę tutaj. Poczuł, dotknął palcem ten kibuc przedwojenny…

Wytworzona m.in. przez Agatę i Manię historia kibucu zaczęła żyć własnym życiem, trafiła m.in. do opowieści innych przewodników miejskich. Gdy zapytaliśmy jednego z nich, skąd zna historię, którą opowiadał w czasie swojego spaceru, odpowiedział:

Powiem tak szczerze, że ja o kibucu się dowiedziałem stosunkowo niedawno, ze 2 lata temu pewnie. Bo się pojawił artykuł czy w „Skarpie”, czy w „Stolicy”, w którymś z tych miesięczników. I to mnie zainteresowało. A potem, siłą rzeczy, zacząłem wertować internet, no i okazało się, że tu masę roboty właśnie fundacja An-skiego zrobiła, tak? Można powiedzieć, że to oni spowodowali, że ten temat wypłynął na szerokie wody. Stąd to się wzięło. Natomiast, to nie jest też taki temat, który gdzieś tam dogłębnie przeanalizowałem, to jeszcze na mnie czeka, żeby tak postarać się coś więcej na ten temat dowiedzieć. W dużej mierze bazuję na dokonaniach tej fundacji. Fantastyczną rzecz zrobili, naprawdę, to co oni zrobili, to jest kawał dobrej roboty. W ogóle ludzie teraz kojarzą coś takiego. Przecież, mam wrażenie, że 5 lat temu, jakby jakiegoś człowieka zapytać o ten kibuc – to niekoniecznie… prawda?

Co niezwykle istotne, w odtwarzanie opowieści zaangażowane są zatem nie tylko Agata i Mania, lecz także inne osoby, niezwiązane z ich działaniami i ze Stowarzyszaniem.

 

Przywracanie pamięci jako działanie

Historia Kibucu na tym etapie naszej opowieści ma się już całkiem dobrze. Pamięć o miejscu, ludziach i wydarzeniach z nim związanych została przywrócona. W internecie dostępne są łatwo wyszukiwalne materiały na jego temat, we współczesnych archiwach prasowych znaleźć można o nim wzmianki. Przewodnicy miejscy prowadzący wycieczki po prawej stronie Warszawy opowiadają o kibucu. Wielu mieszkańców, z którymi rozmawialiśmy, wie o istnieniu kibucu i kojarzy go przynajmniej z nazwy. Informacja o kibucu pojawiła się na wystawie stałej Muzeum Warszawskiej Pragi.

Wróćmy zatem do początku naszej opowieści i do zadanych pytań. Powyższy opis pokazuje, jak tworzona była sieć działań związanych z wytwarzaniem historii kibucu, angażująca zarówno aktorów ludzkich (takich jak m.in. Agata, Mania, Czarek, mieszkańcy Grochowa, którzy pomagali identyfikować miejsca na fotografiach i dzielili się wiedzą oraz wspomnieniami, dziennikarze piszący o kibucu, radni, osoby projektujące stronę i materiały informacyjne), jak i pozaludzkich (np. mapy, fotografie, archiwalne materiały prasowe). Warto podkreślić różnicę między konwencjonalnym ujęciem, w którym występują aktorzy i ich powiązania, oraz siecią działań. Barbara Czarniawska (2010: 31) pisała, że „[s]ieć powiązań zakłada pierwszeństwo zaistnienia aktorów, którzy nawiązują kontakty, w ten sposób budując sieć powiązań. Sieć działań odwraca to założenie, sugerując, że to połączenia między działaniami, jeśli zostaną ustabilizowane, nadadzą tożsamość jednostkom włączonym w te działania”. Podkreślała także, że pojęcie „sieci działań” pozwala uchwycić kontakty zarówno materialne, jak i wirtualne. W tym sensie przewodnicy, którzy opowiadają w czasie spacerów o kibucu, również tworzą sieć działań związanych z przywracaniem pamięci, choć niekoniecznie mają bezpośredni kontakt z Agatą i Manią.

Tworzenie historii w tym ujęciu to mobilizowanie świata. Materialne i cyfrowe artefakty, powstające w toku działań, są zapisami stabilizującymi. Istotne jest też wciąganie sprzymierzeńców, którzy w różnorodny sposób wspierają rekonstrukcję historii kibucu, takich jak instytucje udostępniające zasoby i narzędzia czy dziennikarze, gdyż oni również przyczyniają się do jej budowania. „Sprzymierzeńcy nie zakłócają czystego przepływu informacji naukowych, przeciwnie – stymulują i przyspieszają ten przepływ krwi. W zależności od okoliczności sprzymierzeńcy tacy mogą przybrać nieskończenie wiele postaci, jednakże cały ten niezwykły wysiłek perswadowania i tworzenia związków nie jest nigdy oczywisty” – pisał Bruno Latour (2013: 139).

 

Podsumowanie

Historia wytworzenia tej opowieści ważnej dla historii lokalnej wydała nam się warta opowiedzenia. To przykład bardzo udanego procesu przywracania pamięci. Chodziło nam przede wszystkim o podkreślenie tego, jak wiele trzeba, by się on udał. Główny wątek naszej opowieści to inicjatywa osób tworzących Stowarzyszenie im. Szymona An-skiego.

Pamięć o kibucu Grochów, który miał przygotować jego mieszkańców do budowy przyszłego państwa Izrael i pracy w nim – zanikła, gdy rozpadło się środowisko pamięci (milieux de mémoire; por. Nora 2009) przede wszystkim na skutek eksterminacji, emigracji i rozproszenia zamieszkujących na Grochowie Żydów, a następnie została zrekonstruowana jako opowieść i „miejsca pamięci” (lieux de mémoire), opublikowana, a także bywa przywoływana przez przewodników miejskich, jak też przez „zwykłych ludzi”. Nie ma już Żydów na Grochowie, ale jednocześnie dzięki pamięci zaczynają tu ponownie funkcjonować w sferze wyobrażeń. To ważny element pamięci, historii i kultury Grochowa.

 

Bibliografia

Cieśla Mania i Katarzyna Chudyńska-Szuchnik, Kibuc Grochów, „Skarpa Warszawska” nr x 2014.

Cieśla Mania, Kibuc Grochów, Stowarzyszenie im. Szymona An-skiego, Warszawa 2013, http://www.anski.org/broszura, dostęp: 25.10.2015.

Czarniawska Barbara, Trochę inna teoria organizacji. Organizowanie jako konstrukcja sieci działań, Poltext, Warszawa 2010.

Czuba Anna, Tajemnice kibucu na Grochowie, „Gazeta Wyborcza”, 09.04.2013, http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,34894,13702936,Tajemnice_kibucu_na_Grochowie.html, dostęp: 25.10.2015.

Domańska Ewa, Historie niekonwencjonalne. Refleksja o przeszłości w nowej humanistyce, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 2006.

Dudek Karolina J., Sławomir Sikora, Miasto kroków. Spacer miejski jako narzędzie w działaniach oddolnych i instytucjonalnych, http://kulturaoddolna.pl/miasto-krokow-spacer-miejski, dostęp: 25.10.2015.

Latour Bruno, Nadzieja Pandory. Eseje o rzeczywistości w studiach nad nauką, Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, Toruń 2013.

Latour Bruno, Splatając na nowo to, co społeczne. Wprowadzenie do teorii aktora sieci, Universitas, Kraków 2010.

Nazaruk Igor, „Grochów jest stolicą Polski” – mówi nam zakochany w Grochowie Cezary Polak, „Gazeta Metro”, http://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/1,141635,16968701,Grochow_jest_stolica_Polski____mowi_nam_zakochany.html, dostęp: 25.10.2015.

Nora Pierre, Między pamięcią i historią: Les lieux de Mémoire, tłum. Mateusz Borowski i Małgorzata Sugiera, „tytuł roboczy: Archiwum”, nr 2, 2009.

Oleksiak Anna, Kibuc Grochów – świat, który zaginął…, „Wiadomości Sąsiedzkie”, nr 30, 2015, http://www.wiadomoscisasiedzkie.pl/news/111/n/7972, dostęp: 25.10.2015.

 

Netografia

http://artmuseum.pl/pl/doc/kalejdoskop-grochow
http://kulturaoddolna.pl/miasto-krokow-spacer-miejski
https://www.facebook.com/KlubKiciaKocia/photos/a.479813125373254.108938.458666394154594/660371530650745/?type=3&permPage=1
http://warszawa.etnograficzna.pl/pl/map?place=grochow-kibbutz, dostęp: 25.12.2015.
http://www.anski.org
http://infocenters.co.il/gfh/search.asp?lang=ENG, dostęp: 25.12.2015.

 

 

 

[1] http://www.anski.org/kibuc-grochow, dostęp: 14.10.2015.

[2] http://www.anski.org/broszura.pdf, dostęp: 14.10.2015.

[3] Pragniemy podziękować Agacie Maksimowskiej i Mani Cieśli za rozmowy, a także za przejrzenie i uzupełnienie naszego tekstu.

[4] Wycieczka rowerowa Kalejdoskop Grochów, 02.10.2011, organizatorzy: Monika Stachura, Jarosław Cieliczko; przewodnik: Katarzyna Kuzko, http://www.sohofactory.pl/wydarzenia/12-pazdziernika-2011-warszawa-w-budowie, dostęp: 14.10.2015.

[5] Spotkanie poświęcone historii żydowskiej fermy rolniczej Hechaluc na Grochowie, 09.04.2013, Klubokawiarnia Kicia Kocia.

[6] Spacer „O Grochowiakach, których już nie ma – spacer śladami historii Żydów na Grochowie”, 30.06.2013.

[7] Zob. także: Karolina J. Dudek, Sławomir Sikora, Miasto kroków. Spacer miejski jako narzędzie w działaniach oddolnych i instytucjonalnych, http://kulturaoddolna.pl/miasto-krokow-spacer-miejski, dostęp: 25.10.2015.

[8] Należy wpisać hasło „grochow” w wyszukiwarce dostępnej na stronie: http://infocenters.co.il/gfh/search.asp?lang=ENG, dostęp: 25.10.2015.

[9] Stronę internetową i broszurę Agata i Mania tworzyły wspólnie z Marcinem Dziurdzikiem i Janem Kubisą. Logo wykonał Szymon Kubisa, a broszurę złożył Dariusz Jażdżyk. W ramach grantu współpracowały z nimi również osoby spoza stowarzyszenia (niektóre wolontaryjnie) – tłumacze: Ilay Halpern, Łukasz Witczak, Shifra Alleson

[10] Kibuc Grochów, tekst i tłumaczenia wspomnień Mania Cieśla, Stowarzyszenie im. Szymona An-skiego, Warszawa 2013, http://www.anski.org/broszura, dostęp: 25.10.2015.

[11] Strona powstała w ramach projektu „Rewitalizacja wielokulturowej historii Warszawy i Pragi”, którego elementem jest projekt „Praga – współdzielona czy podzielona” jest realizowany przy wsparciu finansowym Komisji Europejskiej w ramach programu „Europa dla Obywateli”, http://warszawa.etnograficzna.pl/pl/map?place=grochow-kibbutz, dostęp: 25.10.2015.

[12] Widzimy ją na fotografiach ze spaceru 27.07.2014, pojawiła się też w czasie spaceru zorganizowanego dla wycieczki izraelskiej. Przyniesiony przez nią numer „Wiadomości Sąsiedzkich” z artykułem o kibucu został od razu sfotografowany przez uczestników wycieczki.

[13] Szczegółowy spis wydarzeń znaleźć można na stronie Stowarzyszenia: http://www.anski.org/wydarzenia-kibucu, dostęp: 25.10.2015.

[14] http://www.anski.org/wydarzenia-kibucu/nazywali-nas-palestyncami, dostęp: 25.10.2015.

[15] http://www.anski.org/zdjecie-z-kibucu, dostęp: 25.10.2015.

Autorzy:

Karolina J. Dudek
Asystent Koordynatora projektu, badacz, webmaster
Koordynator projektu, koordynator Modułu IV, badacz

Redakcja językowa

Dagmara Dudek

Opublikowane przez

Karolina J. Dudek

mm

Absolwentka Szkoły Nauk Społecznych Instytutu Filozofii i Socjologii PAN, zarządzania i stosunków międzynarodowych w Szkole Głównej Handlowej, etnologii na Uniwersytecie Warszawskim oraz studiów podyplomowych Instytutu Polonistyki Stosowanej UW. Publikowała m.in. w “Kulturze i Społeczeństwie“, “Kulturze i Edukacji”, “Kulturze – Historii – Globalizacji“ i kilku tomach zbiorowych. Realizowała projekty badawcze w IEiAK UW, IFiS PAN (grant NCN, Preludium) oraz IS UW. Zastępca redaktora naczelnego czasopisma „Stan Rzeczy”. email: poczta@karolinadudek.eu

One Ping

  1. Pingback:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

9 − five =