Zachowane w pamięci…

Izby pamięci w Kadzidle i Myszyńcu

Siedziba Izby Pamięci Czesławy Konopkówny, fot. K. Waszczyńska, sierpień 2015

Katarzyna Waszczyńska

Zachowane w pamięci… izby pamięci w Kadzidle i Myszyńcu

W 1980 roku Marian Pokropek opublikował „Przewodnik po izbach regionalnych w Polsce”, który stanowi katalog izb regionalnych oraz zgromadzonych w nich pamiątek regionalnych i historycznych z całej Polski.[1] We wprowadzeniu, autor przekonuje, że powoływanie izb rozpowszechniło się po II wojnie światowej i stanowi „nowy typ kolekcjonerstwa”. Stara się także zbudować definicję tego typu zbiorów, uznając, że ich „wspólną cechą jest […] prywatny lub prywatno-społeczny charakter zbiorów, nie zinstytucjonalizowanych w postaci muzeów […] poświęconych przeszłości i współczesnej kulturze jakiejś miejscowości, wsi, miasteczka lub okolic sobie najbliższych, czasem nieco większemu regionowi geograficzno-etnicznemu” (Pokropek 1980: 8–9). Do tej definicji należałoby jeszcze dodać osoby, którym takie izby mogą być poświęcone, przez co pamięć o nich zostaje zachowana w społeczności lokalnej (choć nie tylko). Przeglądając spis Mariana Pokropka, można co prawda znaleźć kilka izb pamięci, ale raczej nie są one poświęcone osobom. Przykładem może być Izba Pamięci Narodowej przy Szkole Podstawowej nr 2 w Ostrołęce (Pokropek 1980: 161). Z kolei analizując katalog pod kątem obecności izb na Kurpiowszczyźnie, można stwierdzić, że tego typu zbiory nie są tu zbyt licznie reprezentowane. Wśród odnotowanych znalazły się m.in.: Zbiory Henryka Ciszewskiego w Ostrołęce, Izba Pamięci Narodowej w Parku Etnograficznym Północno-Wschodniego Mazowsza w Nowogrodzie nad Narwią, czy zbiory księdza Jana F. Urbana z Kadzidła (dzisiaj już nieistniejące). Zabrakło natomiast informacji o izbie Czesławy Konopkówny – jednej z bardziej znanych wycinankarek kurpiowskich. Warto jednak zaznaczyć, że opracowanie Mariana Pokropka powstało pod koniec lat 70. XX wieku. Od tego czasu nie powstało podobnie obszerne kompendium wiedzy na temat izb regionalnych[2], czy izb pamięci. Pojawiają się zaś publikacje o mniejszym zasięgu terytorialnym – na przykład danego regionu czy województwa. Takim przykładem może być opracowanie Barbary Kalinowskiej (2015), w którym przedstawia sytuację zbiorów prywatnych i muzealnych z obszaru dawnego województwa ostrołęckiego. W opracowaniu tym znalazła się wzmianka na temat historii tylko dwóch izb – Czesławy Konopkówny z Tatar/Kadzidła oraz Anny Kordeckiej z Myszyńca (Kalinowska 2015: 41-42).

W niniejszym tekście zostaną zaprezentowane i omówione dwie Izby Pamięci: Czesławy Konopkówny (Kadzidło) oraz Biskupa Eugeniusza Samsela (Myszyniec). Ta ostatnia została powołana w 2015 roku, co dowodzi, że formuła takiej organizacji zbiorów, a zarazem upamiętnienia ważnej lokalnie postaci jest aktualna i wykorzystywana w działaniach na rzecz społeczności lokalnej.

Izba Pamięci Czesławy Konopkówny (Kadzidło)

  • Bardzo serdecznie Panie witam w Izbie jest tu odtworzony wystrój z 1949 roku. Taki wystrój Ciocia wykonała na konkurs zorganizowany przez Ministerstwo Kultury i Sztuki było to w maju w 1949 roku. Tak, jak Ciocia serdecznie witała wszystkich gości w swojej izbie, w swojej zagrodzie, tak ja serdecznie witam w jej izbie pamięci…

    – takimi słowami rozpoczęła oprowadzanie pani Stanisława Konopka (współzałożycielka Izby).

  • Siedziba Izby Pamięci Czesławy Konopkówny, fot. K. Waszczyńska, sierpień 2015

    Siedziba Izby Pamięci Czesławy Konopkówny, fot. K. Waszczyńska, sierpień 2015

Początki Izby Pamięci Czesławy Konopkówny sięgają 1949 roku i związane są z konkursem na wnętrze chaty kurpiowskiej, organizowanym przez Ministerstwo Kultury i Sztuki oraz Warszawski Urząd Wojewódzki[3]. Jedną ze zwyciężczyń była izba przygotowana przez Czesławę Konopkównę (młodą wówczas wycinankarkę)[4]. Wizytę w jej domu w Tatarach, Adam Chętnik wspominał tak:

Od razu widzimy stół dawny, ubrany starannie, a na stole palmy, pisanki, pieczone z ciasta ulepione jelenie itp. Wycinanki i naklejanki na ścianach misternie cięte, pomysłowe i całkowicie oryginalne, bez szablonowego naśladownictwa, a jednocześnie o charakterze na wskroś miejscowym, nie zapożyczonym. U pułapu pająki różnego pomysłu i wyrobu, kierce, nowe latko, palmy, w szafie i w kątach różne ciekawe co do wyrobu statki gospodarskie, kubki, talerze. A wreszcie firanki w oknach, przy obrazach itp. (Chętnik 1965: 282).

Władysława Kolago zaś dodaje:

Wnętrze jej [Czesławy Konopkówny – przyp KW] chaty, z prostymi sprzętami domowymi, odznacza się specjalną czystością, ładem i barwnością, tworząc harmonijną całość. (Kolago 1949: 157).

Niestety, kilka lat później, w 1969 roku, chata zostaje zniszczona przez pożar (Kalinowska 2015: 41). Czesława Konopkówka – znana już nie tylko w Polsce wycinankarka, związana ze Spółdzielnią Rękodzieła Ludowego i Artystycznego „Kurpianka” w Kadzidle, raz jeszcze urządza izbę. Tym razem w Kadzidle, na terenie Spółdzielni. Pomieszczenie jest jednak zbyt małe, poza tym stanowi również miejsce pracy wycinankarki. W 1978 roku jej krewni (bratanek z małżonką) – Tadeusz i Stanisława Konopka kupują drewnianą chatę w Kadzidle i w jednej z jej izb proponują Czesławie Konopkównie zorganizowanie izby na wzór tej z Tatar (2015/M-II/MK, KW/W13). I tak też się staje. W urządzeniu Czesława Konopkówna prosi o pomoc bratanicę – Aleksandrę Oślicką, ale pieczę nad izbą powierza Tadeuszowi i Stanisławie Konopkom. Uroczyste otwarcie odbywa się we wrześniu 1979 roku. Pani Stanisława wspomina tak tamte czasy:

przyjechała do Kadzidła pani Jadwiga Nowicka dyrektor Wydziału Kultury i Sztuki w Ostrołęce z generałem Puszczą na jakiś tam odczyt […] I po tym spotkaniu przyszła, i wywiązała się rozmowa, i pani Nowicka zaczęła wychwalać ciocię Czesię, jakich to nie miała dokonań, co pięknego dla Kadzidła, dla Puszczy Kurpiowskiej, dla całej Polski zrobiła, i wtedy ciocia mówi tak: „A mój bratanek z żoną kupili w Kadzidle drewnianą chatę i chcą odtworzyć taką izbę, jak miałam w Tatarach w 1949 roku”. A pani Nowicka, jak to usłyszała, mówi: „Za trzy tygodnie jest inauguracja roku kulturalno-oświatowego, to zrobimy otwarcie tej izby”. Trzy tygodnie wyremontować, zrobić dekoracje, wyszperać w terenie sprzęty, wyszorować je i przygotować, żeby były na wystawę. Stanęliśmy na głowie, czy na czym, może byliśmy młodzi i nie odczuwaliśmy, że dużo się robi i człowiek to wytrzymuje, ale na inaugurację tego roku kulturalno-oświatowego izba była przygotowana i między innego na to otwarcie przyjechała z Ministerstwa Kultury, i Sztuki pani Halina Nowosad. Wystawa była otwarta 26 września 1979 roku i to był początek (2015/M-II/MK, KW/W13).

Izba ta, nazwana Izbą Kurpiowską, stanowić będzie zaczątek Zagrody Kurpiowskiej w Kadzidle[5]. Barbara Kalinowska odnotowuje:

Przez pierwsze półrocze placówka pozostawała po opieką Urzędu Gminy w Kadzidle, po tym czasie została filią Muzeum Okręgowego w Ostrołęce. W 1980 roku powiększono powierzchnię placówki o dodatkową izbę, w której prezentowano proces przygotowania surowców – lnu i wełny oraz warsztat tkacki. Zakupiono też spichlerz z Tatar […]. W 1982 roku Izba Kurpiowska zajęła drewniany dom Tadeusza i Stanisławy Konopków […]. W 1991 roku jego wyposażenie zostało przeniesione do nowo zestawionych obiektów skansenowskich, które usytuowane przy Trasie Mazurskiej, zyskały miano Zagrody Kurpiowskiej i stały się filią Muzeum Okręgowego w Ostrołęce[6] (Kalinowska 2015: 41–42).

Po śmierci Czesławy Konopkówny (12.05.1993 r.) powstaje po raz kolejny pomysł organizacji izby, ale tym razem takiej, które celem będzie uczczenie jej pamięci. Jak bowiem tłumaczono: Czesia zasłużyła na pamięć wzniosłą i szlachetną (2015/M-II/MK, KW/W13). Ponownie inicjatorami stają się państwo Stanisława i Tadeusz Konopka. W 1996 roku[7] kupują chatę, która znajduje się obecnie na terenie ich gospodarstwa i w niej urządzają Izbę. Ostatecznie więc Izba Pamięci Czesławy Konopkówny znajduje się przy ulicy Targowej 15 w Kadzidle – prawie naprzeciwko Urzędu Gminy Kadzidło. Z czasem do budynku mieszkalnego dostawiono budynki gospodarcze i ule, a przed domem, od strony ulicy, zorganizowano ogródek kwietny i niewielki sad.

W szerokofrontowej, drewnianej i niemalowanej chacie, krytej dwuspadowym, eternitowym dachem, zostaje zorganizowana Izba Pamięci Cioci – jak nazywa ją Stanisława Konopka, choć przyznaje, że jest to krewna jej męża a nie jej. Izba składa się z sieni i trzech izb, ale tylko jedna jest odwzorowaniem Izby z Tatar – jej wygląd odpowiada przytoczonemu powyżej opisowi Adama Chętnika i Władysławy Kolago.

 

Jak przekonywała pani Stanisława: wszystko co tu jest zbierała ciocia Czesia (2015/M-II/MK, KW/W13). Wycinanki zaś zdobiące ściany choć zostały wykonane przez Aleksandrę Oślicką, to zgodnie z wzorem, który zostawiła Czesława Konopkówna.

W pozostałych dwóch izbach znajdują się zdjęcia, dyplomy, odznaczenia, wycinki prasowe, artykuły dotyczące Czesławy Konopkówny.

Zamknięte w gablotach, przypominają bardziej salę muzeum historycznego niż dom-izbę pamięci. Mimo to, to właśnie tutaj przewodniczka po Izbie – pani Stanisława – toczy swoją opowieść o Cioci.

Z opowieści tej wyłania się obraz kobiety nie tylko zdolnej i pracowitej, docenianej – co prawda – za życia licznymi nagrodami, ale po jej śmierci wymagającej walki o jej pamięć. W walce tej państwo Konopkowie kierują się zaś słowami księdza Stanisława Mieszki: ratujcie dzieło swych matek i ojców, to jest wasz najświętszy obowiązek (2015/M-II/MK, KW/W13).

Należy zaznaczyć, że opowieść o losach Izby oraz o Czesławie Konopkównie wpisana jest w narrację o kulturze kurpiowskiej. Notabene, elementy kurpiowskiej twórczości artystycznej znajdują się także (choć w mniejszej ilości) w izbach z dokumentami i nagrodami. Tu również znajduje się kobiecy strój kurpiowski. Potwierdzeniem kurpiowskości miejsca jest też to, że pani Stanisława oprowadza gości po Izbie w stroju kurpiowskim – przez co świadomie uczestniczy w procesie samofolkloryzacji (por. Klekot 2014: 98).

Ważnym elementem Izby jest także księga pamiątkowa. Służy ona jednak nie tylko do wpisów gości, lecz także staje się – niejednokrotnie – dowodem, potwierdzającym zasługi zarówno Czesławy Konopkówny, jak i państwa Konopków – organizatorów Izby.

Izba Pamięci Biskupa Edwarda Samsela (Myszyniec)

  • Bardzo serdecznie Panie witam w Izbie jest tu odtworzony wystrój z 1949 roku. Taki wystrój Ciocia wykonała na konkurs zorganizowany przez Ministerstwo Kultury i Sztuki było to w maju w 1949 roku. Tak, jak Ciocia serdecznie witała wszystkich gości w swojej izbie, w swojej zagrodzie, tak ja serdecznie witam w jej izbie pamięci…

    – takimi słowami rozpoczęła oprowadzanie pani Stanisława Konopka (współzałożycielka Izby).

  • Siedziba Izby Pamięci Biskupa Samsela, fot. K. Waszczyńska, sierpień 2015

    Siedziba Izby Pamięci Biskupa Samsela, fot. K. Waszczyńska, sierpień 2015

Izba Pamięci Biskupa Edwarda Samsela[8] została otwarta w kwietniu 2015 roku[9]. Głównymi inicjatorami i założycielami Izby jest małżeństwo: Stefania i Janusz Prusaczyk z Myszyńca. Pytani o motywy, którymi się kierowali wyjaśniali wprost: powinniśmy to zrobić, bo jeśli nie my to zrobimy, to po nas nikt już tego nie zrobi, bo nikt go tak nie znał jak my (2015/M-II/MK, KW/W8). Słowem kluczem jest tu „znajomość” – biskup Edward Samsel był bowiem nie tyle znanym księdzem-duszpasterzem, ile kolegą ze szkolnej ławki pana Janusza i przyjacielem rodziny. Z tego też powodu, tuż po śmierci biskupa w 2003 roku, państwo Prusaczyk zaczynają zbierać wszystko, co było związane z księdzem Samselem oraz marzyć o muzeum poświęconym jego osobie. Podczas pierwszego naszego spotkania, w listopadzie 2014 roku, wciąż było to w sferze planów:

Bardzo by nam zależało, może uda się namówić naszego księdza, by nam trochę pomógł, bo zrobilibyśmy muzeum tego naszego Biskupa. Mieliśmy już wystawę [w Muzeum w Zajeździe Kurpiowski Zakątek – przyp. KW], ale musieliśmy ją zlikwidować, bo to była wystawa czasowa. Mamy już wstępną propozycję miejsca, ale wozimy się z nią, bo to koszty… (2014/M-II/MK, KW/W15).

Kiedy spotkaliśmy się po raz drugi, w sierpniu 2015 roku, owo marzenie nabrało realnych kształtów, choć nie w postaci muzeum, ale izby pamięci:

nie chcieliśmy upierać się, że muzeum, bo wtedy robili by nam zarzuty, że muzeum musimy zarejestrować, no i pomyśleliśmy, że jak mamy wojować z tym głupim jednym wyrazem, to dla nas nie ma żadnej różnicy i niech będzie sobie izba pamięci, bo możemy… jak trzeba to my zrobimy, skatalogujemy, pomału, spokojnie, zrobim… A tak, to oni by nam odciągali w nieskończoność, że tego jeszcze nie ma, a tego brakuje (2015/M-II/MK, KW/W8).

W wypowiedzi tej pobrzmiewa pragmatyzm, którym państwo Prusaczyk kierowali się w doborze formy organizacyjnej zbiorów, jak również przy dookreśleniu ich formalnej przynależności. Izba Pamięci Biskupa Edwarda Samsela należy bowiem do parafii pod wezwaniem Trójcy Przenajświętszej w Myszyńcu. Janusz Prusaczyk zaś jest jej opiekunem, a Stefania Prusaczyk – oprowadzającą.

Izba znajduje się w budynku przy ulicy Generała Bema w Myszyńcu, tuż za Bazyliką kolegiacką pod wezwaniem Trójcy Przenajświętszej. W budynku tym – drewnianej chałupie szerokofrontowej, przykrytej dwuspadowym, blaszanym dachem – mieści się także biblioteka i klub AA. Budynek wyremontowano: deski szalunku ścian pomalowano na ciemny brąz, a nad i pod oknami oraz nad drzwiami dodano elementy zdobnicze (listwy ozdobne – tzw. korony)[10]. Zdobienia te mają już na „pierwszy rzut oka” potwierdzać przynależność do kultury kurpiowskiej, a dokładniej do tradycyjnej kurpiowskiej architektury drewnianej. Podobnie, remontując wnętrze, starano się zachować jego dawny wygląd – chciano bowiem, by wyglądało tak, jak to było dawniej, jeszcze sprzed wojny (2015/M-II/MK, KW/W8). Aranżacja przestrzeni – co w tym przypadku odnosi się do dbałości o tradycyjny wygląd domu z zewnątrz oraz wewnątrz, ma dawać wrażenie spójności i współuczestniczy w przekazywaniu określonych przez inicjatorów znaczeń (por. Wieczorkiewicz 2001: 241) – opowieści o Biskupie Edwardzie Samselu jako księdzu i osobie pochodzącej z Kurpiowszczyzny.

Samą Izbę tworzą dwa pomieszczenia – izba mniejsza (izdebka) i większa. W tej pierwszej znajduje się kuchnia kaflowa z przypieckiem, a także szlaban (ława), stół, stolik, otwarta szafka na talerze.

Z kolei w izbie większej są piec oraz meble takie jak: szafa, stół, krzesła, klęcznik, stolik, biurko, szafka, kufer, stojak na kwiaty. Ważnym elementem jest także zaaranżowany święty kąt z krzyżem i obrazami. Całość uzupełniają zaś naklejone na ścianach wycinanki kurpiowskie (leluje), wycinanka w ramie (Las), włożone w wazony bibułkowe kwiaty, a także rośliny – asparagusy i paprotki. W oknach są firanki robione na szydełku, a przy ramach okiennych są zawieszone wianuszki święcone na Boże Ciało (2015/M-II/MK, KW/W8). Zwraca uwagę dbałość o każdy szczegół. Generalnie wygląd pomieszczeń przywodzi na myśl dom. Skojarzenie to jest zresztą zgodne z intencją twórców, którzy przekonywali:

dom rodzinny biskupa Samsela wygląda tak samo, jak nie wierzycie to proszę zobaczyć autentyczne zdjęcia z jego domu (2015/M-II/MK, KW/W8).

Przemawiać za tym mają również rzeczy osobiste Edwarda Samsela – sutanny (pierwsza: czarna i fioletowa – biskupia), narzutka (fioletowa), szaty liturgiczne (ornat, stuła), kapelusz pilśniowy z wszytą metką potwierdzającą, że jego właścicielem był biskup, a także książki z podpisem lub dedykacją biskupa, dokumenty osobiste (np. akt urodzenia).

Można powiedzieć, że przedmioty te pełnią rolę swoistych „nośników pamięci prywatnej”, mają też wymiar sentymentalny, co sprawia, że Izba Pamięci, w której są zgromadzone staje się bardziej „muzeum prywatności” (por. Barańska 2010: 214). Tym bardziej, że przy przedmiotach nie ma podpisów, a o ich pochodzeniu, historii, związkach z Biskupem można usłyszeć od przewodniczki – Stefanii Prusaczyk. W jej narracji zwraca uwagę emocjonalność i zaangażowanie, wynikające ze znajomości z Biskupem, ale też z przekonania o celowości istnienia poświęconej mu Izby.

Tę konwencję „prywatności” przełamują plansze informacyjno-tematyczne powieszone na ścianach. Ich celem jest dopełnienie informacji pozyskanych od przewodniczki i w sposób syntetyczny przedstawienie sylwetki księdza Edwarda Samsela. Można więc dowiedzieć się o dzieciństwie, latach szkolnych, przyjęciu święceń, ale także posłudze duszpasterskiej, spotkaniu z Papieżem, czy też konsekracji na biskupa. Łatwo dostrzec, że dominującym wątkiem jest ten dotyczący „bycia księdzem”. Jednak wśród tablic znalazła się i taka, która podejmuje zgoła inny wątek: związki Biskupa z Kurpiowszczyzną.

I tak, w tekście tu zamieszczonym można przeczytać: „niezależnie od pełnionych funkcji i miejsca posługi, przez wszystkie lata utrzymywał bliską więź ze swoją małą ojczyzną – z Kurpiami. Ta miłość do gniazda rodzinnego była znamiennym rysem całej drogi pasterzowania naszego biskupa-rodaka”. W kontekście tych stwierdzeń warto zapytać, w jaki sposób, poza sferą deklaracji, przejawiała się owa „bliska więź” i „znamienny rys”. Stefania Prusaczyk przekonuje, że dowodów można wskazać wiele. Wśród nich znalazły się lubiane przez Biskupa wycinanki, a szczególnie opowiastka, którą prezentuje wycinanka „Las”.

Fot. K. Waszczyńska, sierpień 2015, Nad drzwiami - wycinanka „Las”

Fot. K. Waszczyńska, sierpień 2015, Nad drzwiami – wycinanka „Las”

Również znaczący był sentyment do stroju kurpiowskiego: zawsze jak nas widział w kościele w stroju, to był zachwycony (2015/M-II/MK, KW/W8), a także zaangażowanie w powstanie Związku Kurpiów czy zabieganie o zorganizowanie światowego Zjazdu Kurpiów. Te wydawałoby się skromne dowody pozwalają jednak wpisać Biskupa Edwarda Samsela w opowieść o Kurpiowszczyźnie i uczynić z niego słynnego, choć skromnego („ksiądz biskup pozostawił po sobie życzliwą pamięć jako kapłan nadzwyczajnej prostoty. Nie był biskupem z pierwszych stron gazet. Pasterzował cicho, bez rozgłosu” – czytamy na tablicy zatytułowanej „Ku pamięci”) syna tej ziemi/regionu, który może być wzorem do naśladowania dla młodych. Warto też powtórzyć, że rys regionalny Izbie Pamięci Biskupa Edwarda Samsela nadaje sam budynek, zachowany układ wnętrz i wyposażenie oraz zdobienia. To właśnie te „etnograficzne fragmenty” (por. Kirshenblatt-Gimblett 2016: 31) pozwalają na odtworzenie „minionego świata” oraz na odwołanie do wątków regionalnych – w tym przypadku kurpiowskich.

 

Przedstawione powyżej charakterystyki dwóch izb pamięci pozwalają dostrzec kilka elementów wspólnych. Po pierwsze obydwie zostały zlokalizowane w domach, które poza faktem, że mają dawać złudzenie „prywatności”, są również wpisane w kontekst regionalnej tradycji architektonicznej. Co prawda, Izba Pamięci Czesławy Konopkówny realizuje to założenie w sposób pełniejszy. Sam budynek nie jest szalowany i malowany, tak jak jest to w przypadku Izby Pamięci Biskupa Edwarda Samsela. Poza tym dom-chata wpisana jest w założenia zagrody. Od drogi oddziela ją płot i ogródek kwietny, za domem zaś znajdują się budynki gospodarcze, a wśród nich kurpiowski spichlerz.

Fot. K. Waszczyńska, sierpień 2015, Zabudowania gospodarskie przy Izbie Pamięci Czesławy Konopkówny

Fot. K. Waszczyńska, sierpień 2015, Zabudowania gospodarskie przy Izbie Pamięci Czesławy Konopkówny

Siedziby izb mają jednakże charakterystyczne zdobienia okien (nad i podokienniki). Po drugie, obydwie izby starają się realizować zasadę domu – prywatnego wnętrza, choć i w jednej, i w drugiej dopełnieniem są fragmenty ekspozycji mające charakter przede wszystkim edukacyjny i upamiętniający – w przypadku Izby Czesławy Konopkówny – są to gabloty z dyplomami, nagrodami, z kolei w Izbie Edwarda Samsela – tablice informacyjno-tematyczne. Po trzecie – wspomniane wnętrza tworzone są z dbałością o szczegół – założeniem, które przyświeca ich organizatorom jest również to, by były one autentyczne (por. Klekot 2009). Stąd też w narracjach przewodniczek częstym wątkiem było podkreślanie, że zgromadzone przedmioty, czy wręcz całe wnętrze jest: takie jak dawniej, jest tradycyjne, prawdziwie kurpiowskie, ma około 100 lat, wygląda tak samo – co można zweryfikować np. na fotografiach itd. Na zweryfikowanie autentyczności pozwalają także dokumenty, indywidualne zapiski itd. Po czwarte – Izby są poświęcone konkretnym osobom, które są ważne nie tylko dla społeczności lokalnej (czy nawet ponadlokalnej, szczególnie w przypadku Biskupa Samsela), ale także dla samych organizatorów izb. Stąd w ich narracjach można niejednokrotnie usłyszeć: nasz biskup, ciocia – co nie pozostawia złudzeń, że upamiętniana osoba nie tylko była, ale nadal jest bliską osobą. Dlatego też, tak ważne jest udostępnianie Izb każdemu, kto chce je zobaczyć, w ten sposób bowiem zabiega się o zachowanie w pamięci społecznej danych osób. To zaś, jak ważne społecznie są to osoby, potwierdza księga pamiątkowa – będąca swoistą kroniką odwiedzających Izby osób (ich liczby, ale i rangi).

Fot. K. Waszczyńska, sierpień 2015, Księga pamiątkowa w Izbie Pamięci Biskupa Edwarda Samsela

Fot. K. Waszczyńska, sierpień 2015, Księga pamiątkowa w Izbie Pamięci Biskupa Edwarda Samsela

Warto dodać, że wejście do obydwu izb jest darmowe.

Izby można również potraktować jako „placówkę edukacyjną, stanowiącą alternatywę dla szkoły […] miejscem dystrybucji wiedzy dotyczącej kanonu historii regionu, ale także treści pozakanonicznych” (Barańska 210: 116). W obydwu przypadkach tak właśnie jest, o czym świadczą zgromadzone zbiory, ale też to, co można usłyszeć od oprowadzających. Należy jednak zasygnalizować, że odwiedzającymi Izby są najczęściej osoby z zewnątrz (głównie turyści), choć zdarza się, że trafiają do nich i mieszkańcy. W większym stopniu dotyczy to jednak Izby Pamięci Biskupa Edwarda Samsela, która jest nowym i jeszcze nierozpoznanym miejscem na mapie Myszyńca.

Po piąte, na postrzeganie Izb i osób, którym są poświęcone, mają wpływ ich opiekunowie i oprowadzający (nie ma tu podpisów). To ich opowieść pozwala odczytać ze zgromadzonych przedmiotów i dokumentów historię osoby, której dotyczą i wyakcentować te treści, które są istotne. I choć:

porządek obrazu i porządek mowy […] nie są tożsame […] niemniej jednak pewne pojęcia i wyobrażenia wędrują z dziedziny przekazu werbalnego w pole wyobrażeń wizualnych i odwrotnie (Wieczorkiewicz 2001: 241).

Warto też zauważyć, na podstawie zacytowanych powyżej fragmentów wypowiedzi rozpoczynających zwiedzanie/oglądanie Izb, że przewodniczki przyjęły odmienną strategię prezentacji – pani Stanisława podkreślała zamocowanie w historii (odtworzenie nagrodzonej Izby w 1949 roku) oraz gościnność Cioci, którą przejęła. Z kolei pani Stefania skoncentrowała się na wpisaniu postaci Biskupa Edwarda Samsela w kontekst kultury regionalnej kurpiowskiej. Obydwie jednakże starały się wskazać wpływ osób, które upamiętnione są w izbach jako postaci ważkich dla społeczności lokalnej, bo mających wpływ na wizerunek Kurpiowszczyzny, jej kultury i tożsamość lokalnej/regionalnej. Realizują w ten sposób założenie, że zbiory regionalne powinny przede wszystkim opowiadać o ludziach i ich sprawach (Barańska 2010: 121–122).

Wreszcie po szóste, zgromadzone w Izbach przedmioty, choć są „etnograficznymi fragmentami” (por. Kirshenblatt-Gimblett 2016: 31), ale pozwalają na odtworzenie „minionego świata”, także tego regionalnego, przez co wpisują się również w politykę pamięci, szczególnie pamięci regionalnej.

Bibliografia:

Barańska Katarzyna, „Somewhere over the Rainbow”, czyli rola muzeów regionalnych w teraźniejszości. Wyzwania, zagrożenia oraz nieprzekraczalne granice w pełnionej misji, [w:] Muzea regionalne. Jaka przyszłość? Ogólnopolska konferencja muzeów regionalnych Pułtusk 14-15 września 2010, Akademia Humanistyczna im. Aleksandra Gieysztora, Polski Komitet Narodowy ICOM, Stowarzyszenie Muzealników Polskich, Pułtusk 2010, s. 115–123.

Barańska Katarzyna, Dom-muzeum, muzeum-dom, „Polska Sztuka Ludowa. Konteksty”, nr 2–3, 2010, s. 214–220.

Chętnik Adam, Wnętrza chat kurpiowskich w Puszczy Zielonej nad Narwią, [w:] A. Kutrzeba Pojanarowa (red.), Kurpie Puszcza Zielona, T. III, Zakład Narodowy imienia Ossolińskich, Wydawnictwo Polskiej Akademii Nauk, Wrocław-Warszawa-Kraków 1965, s. 266–287.

Chętnik Adam, Puszcza Kurpiowska [reprint], Związek Kurpiów, Ostrołęka 2004.

Kalinowska Barbara, Kolekcje prywatne i placówki muzealne na obszarze badawczym Muzeum Kultury Kurpiowskiej w Ostrołęce od końca XVIII wieku po XXI wiek, [w:] B. Kalinowska, K. Mróz, J. Zyśk, Od włoskich bufetów po ebay kolekcjonerów, czyli muzeum po drodze, Muzeum Kultury Kurpiowskiej, Ostrołęka 2015, s. 23–53.

Kielak Bernard, Artyści ludowi województwa ostrołęckiego, Mazowiecki Ośrodek Badań Naukowych MTK im. Stanisława Herbsta Stacja Naukowa w Ostrołęce, Ostrołęka 1984.

Kirshenblatt-Gimblett Barbara, Przedmioty etnografii, „Zbiór Wiadomości do Antropologii Muzealnej”, nr 3/2016, s. 29–45

Klekot Ewa, Zwiedzający o muzeum: strategie, taktyki i kategoria autentyczności, „Etnografia Nowa”, nr 2/2009, s. 97–102.

Klekot Ewa, Samofolkloryzacja. Współczesna sztuka ludowa z perspektywy krytyki postkolonialnej, „Kultura Współczesna. Teorie. Interpretacje, Praktyka”, 2014, nr. 1, s. 86-99.

Kolago Władysława, Konkurs na wnętrze chaty kurpiowskiej, „Polska Sztuka Ludowa” nr 3, z. 5/1949, s. 156–158.

Pokropek Marian, Przewodnik po izbach regionalnych w Polsce, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 1980.

Wieczorkiewicz Anna, Mowa słów i mowa rzeczy (o retoryce wypowiedzi muzealnej), [w:] B. Owczarek, Z. Mitosek, W. Grajewski (red.), Praktyki opowiadania, Universitas, Kraków, 2001, s. 239–256.

 

Netografia:

http://rme.cbr.net.pl/index.php/archiwum-rme/352-wrzesien-pazdziernik-nr-69/kobiety-polskiej-wsi-portrety/787-czeslawa-konopka-dama-polskiej-wycinanki, dostęp: 1.05.2016.

http://mazowieckiszlaktradycji.com/poi-lista/izba-pamieci-czeslawy-konopkowny/, dostęp: 21.11.2015.

http://www.martyria.diecezja.elk.pl/lu_2014_2.htm, dostęp: 19.03.2016.

http://www.parafia.myszyniec.pl/index.php/2-uncategorised/49-zjazd-biskupow-z-europy-polnocno-wschodniej, dostęp: 19.03.2016.

 

[1] Tekst powstał w ramach Modułu-II grantu „Oddolne tworzenie kultury. Wielostanowiskowe studium porównawcze”, realizowanego w latach 2013-2015, a finansowanego ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Jego podstawę stanowią materiały etnograficzne oraz dokumentacja fotograficzna zebrane podczas badań prowadzonych metodą etnograficzną w gminie Kadzidło. Cytowani w pracy rozmówcy wyrazili pisemną zgodę na wykorzystanie fragmentów ich wypowiedzi oraz fotografowanie. Zgody, jak i materiały znajdują się w archiwum autorki tekstu.

[2] Warto jednakże odnotować, że w ostatnich latach zostały zrealizowane dwa projekty badawcze dotyczące prywatnych zbiorów, kolekcji i muzeów. Ich efektem są publikacje: W. Chodacz, J. Florczak, M. Kopecka, D. Żukowski, Muzea lokalne, Krzeszowice: Stowarzyszenie Antropologiczne „Archipelagi Kultury” 2012, Muzea prywatne/kolekcje lokalne. Raport z badań, red. M. Maciejewska, L. Graczyk, Bydgoszcz-Warszawa: Fundacja Ari Ari 2013.

[3] Więcej na temat konkursu patrz: Władysława Kolago, Konkurs na wnętrze chaty kurpiowskiej, „Polska Sztuka Ludowa” nr 3, z. 5/1949, s. 156–158.

[4] Więcej na temat Czesławy Konopkówny patrz: Bernard Kielak, Artyści Ludowi Województwa Ostrołęckiego, Ostrołęka 1984, s. 39–40.

[5] http://mazowieckiszlaktradycji.com/poi-lista/izba-pamieci-czeslawy-konopkowny/, dostęp: 21.11.2015.

[6] Obecnie to Muzeum Kultury Kurpiowskiej w Ostrołęce.

[7] Informacja o dacie 22.04.1996 roku, jako dacie kupna chaty pochodzi z wywiadu: z kolei na stronie: http://mazowieckiszlaktradycji.com/poi-lista/izba-pamieci-czeslawy-konopkowny/, dostęp: 21.11.2015. można przeczytać, że było to trzy lata wcześniej w 1993 r., zaś na stronie: http://rme.cbr.net.pl/index.php/archiwum-rme/352-wrzesien-pazdziernik-nr-69/kobiety-polskiej-wsi-portrety/787-czeslawa-konopka-dama-polskiej-wycinanki, dostęp: 1.05.2016 – podana jest data: 12.05.1997 r. – w czwartą rocznicę śmierci Czesławy Konopkówny.

[8] Izba pamięci biskupa Edwarda Samsela znajduje się również w domu zakonny Sióstr Rodziny Maryi w Studzienicznej (http://www.martyria.diecezja.elk.pl/lu_2014_2.htm, dostęp: 19.03.2016).

[9] Uroczyste otwarcie Izby miało miejsce 4.05.2015 roku, ale wcześniej, bo 20.04.2015 r., została ona poświęcona podczas spotkania w Myszyńcu – biskupów Polski, Łotwy, Litwy i Białorusi (http://www.parafia.myszyniec.pl/index.php/2-uncategorised/49-zjazd-biskupow-z-europy-polnocno-wschodniej, dostęp: 19.03.2016).

[10] W tradycyjnym budownictwie drewnianym listwami ozdobnymi wykańczano jedynie okna. Dawniej, nie malowano także chat z zewnątrz (patrz: Chętnik 2004: 82-83). Szalowanie i malowanie domów drewnianych stało się popularne po II wojnie światowej.

Autorka:

Korekta

Karolina Dudek

Opublikowane przez

Karolina J. Dudek

mm

Absolwentka Szkoły Nauk Społecznych Instytutu Filozofii i Socjologii PAN, zarządzania i stosunków międzynarodowych w Szkole Głównej Handlowej, etnologii na Uniwersytecie Warszawskim oraz studiów podyplomowych Instytutu Polonistyki Stosowanej UW. Publikowała m.in. w “Kulturze i Społeczeństwie“, “Kulturze i Edukacji”, “Kulturze – Historii – Globalizacji“ i kilku tomach zbiorowych. Realizowała projekty badawcze w IEiAK UW, IFiS PAN (grant NCN, Preludium) oraz IS UW. Zastępca redaktora naczelnego czasopisma „Stan Rzeczy”. email: poczta@karolinadudek.eu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

sixteen + eighteen =